Wojna na noże w PO. Praca za głos na człowieka Tuska. ZAPIS ROZMOWY

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Regionalne wybory w Platformie Obywatelskiej na Dolnym Śląsku za nami. Nieoczekiwanie przegrał je Grzegorz Schetyna. Nie oznacza to jednak, że główny rywal Donalda Tuska poddał się w walce o pozycje w partii rządzącej. Dwa dni po wyborach wyciekło nagranie, gdzie poseł PO zapewnia pracę w KGHM delegatowi wahającemu się, czy zagłosować na Jacka Protasiewicza podczas sobotniego zjazdu dolnośląskiej Platformy.

Jeszcze w niedzielę premier Donald Tusk mówił: "Niezależnie od tego, kogo demokracja w tych dniach nagrodziła, a kogo skarciła, niezależnie od tego, wszyscy bez wyjątku po pierwsze odnajdziemy swoje miejsce w Platformie, nawet, jeśli to będzie miejsce nowe i dla wszystkich starczy pracy".

"Dotarliśmy do nagrania, które pokazuje, jak zaciekła była walka o głosy dolnośląskich delegatów. Słychać na nim rozmowę dolnośląskiego posła PO Norberta Wojnarowskiego z wahającym się delegatem przedstawiającym się imieniem Edward. Z kontekstu wynika, że rozmowa miała miejsce dzień przed zjazdem, a wahający się delegat od roku stara się o pracę w którejś z państwowych spółek kontrolowanych przez PO" - pisze newsweek.pl.

Przedstawiamy zapis rozmowy posłem Norberta Wojnarowskiego z delegatem PO

Wojnarowski: Słuchaj.

Delegat: Słucham cię.

Wojnarowski: Znamy się za długo, żeby o dupie Maryni opowiadać sobie. Gadałem z Jackiem Protasiewiczem. Na jutrzejszy zjazd się zabierasz...

Delegat: Tak...

Wojnarowski: Jacek Protasiewicz mnie zapytał wprost czy ty jesteś w stanie go poprzeć. Jacek dodam tylko że byłem bo mi też z żoną taki numer wycięli, że moja żona złożyła rezygnację z KGHM i mieszka już w Warszawie.

Delegat: No to wiem, bo mówiłeś wcześniej, że masz mieszkać.

Wojnarowski: Słuchaj. Moja żona od 1 października jest bezrobotna, ale jeszcze jakoś ogarniam. I byłem u Pawła Grasia i to jest chore, słyszę, że naszych ludzi czyszczą i mówię "Podziękuj Schetynie, nie?"

Delegat: Hmm.

Wojnarowski: Jacek oczywiście zobowiązał się, że pomoże. I dlatego niezależnie od tego, jak zbierają głosy, dzisiaj jest piątek może jeszcze premier go poprze, zobaczymy. No i ja mówię, że Edek jest w takiej sytuacji, że jest wypier... z pracy, jak suka bura potraktowany, no i to mówię, niech też Schetynie podziękuje ... Ja mówiłem, że będę dzisiaj z Edwardem rozmawiał, dzisiaj o 16. No i pytanie jest za 100 pkt. Czy jesteś w stanie poprzeć jutro Jacka na zjeździe?

Delegat: No ja muszę się zastanowić. Dlaczego? Dlatego, że to jest twoja propozycja ja z tobą rozmawiałem przez rok czasu dużo mi naobiecywałeś, a spełzło to wszystko na niczym.

Wojnarowski: Nie mam mocy. Sam fakt, że ja musiałem wyjechać...

Delegat: No ja rozumiem, ale wtedy jeszcze coś tam chyba mogłeś w 2011 roku...

Wojnarowski: Edward....

Delegat: Pamiętasz przez rok czasu myśmy spotykali się, rozmawiali, tak będzie, tak będzie już już z Kędzią rozmawiałem, już jestem umówiony.

Wojnarowski: No tak i Kędzia całkowicie odleciał całkowicie. Jest chyba potwierdzeniem tego, że od 2011 roku, dzięki Grześkowi Schetynie, był masakrowany, a stary pracuje w Jeleniej Górze. I proszę, byś przyjął do wiadomości.

Delegat: Przyjąłem.

Wojnarowski: Nie kryję przed tobą. Ja nie jestem w żaden sposób Grzegorza, uważam, że całe to za.....nie Lubina to jest wina Grzegorza. Ja będę głosował na Jacka Protasiewicza. Mój ojciec nie, nie interesuje mnie to. Jacek mnie poprosił o spotkanie jeszcze z paroma ludźmi, dzisiaj jeszcze mam parę osób. Jacek powiedział, że może, jeśli trzeba, zaproponować pomoc. Żebyś wiedział, ja i tak ... Ja się nie sprzedaję Jackowi, ja uważam, że Jacek ma szanse poprowadzić Platformę w dobrym kierunku, bo będzie się interesował regionem, będzie Wrocławia pilnował, może nas tutaj koordynować i myślę, że Jacek jest w stanie pomóc pracą.

Delegat: Dobra, natomiast...

Wojnarowski: Wykręcił nas Wrocław. Jacek ma szansę, że się odpier... od ludzi. ... Jakby trzeba było, to można też u Kardeli...

Delegat: Ja byłem u Jacka Kardeli. Kiedy? Jeszcze trzy miesiące temu, to mi powiedział, że nie chce się do mojego nazwiska nawet dotykać.

Wojnarowski: Jak Jacek zadzwoni, to będzie inaczej, Protasiewicz...

Delegat: Dobra, zobaczymy. ...

Wojnarowski: Część, dziękuję.

Delegat: Dzięki. Miłego dnia, na razie.
Źródło: niezalezna.pl,newsweek.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Kto zyska na ustawie 447, a kto straci? Senator Mróz o niebezpiecznej formie nacisków

/ whoismargot

Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła dziś ustawę o sprawiedliwości dla ofiar Holokaustu, którzy nie otrzymali zadośćuczynienia. Senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie. 

Z punktu formalno-prawnego ustawa S. 447 przyjęta przez Kongres nie wywołuje dla Polski bezpośrednio żadnych konsekwencji prawnych. Mówi jedynie o monitorowaniu restytucji mienia żydowskiego w krajach Europy środkowo-wschodniej. 

Jednak, zdaniem senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza, jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma "wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie przy wykorzystaniu naszego największego sojusznika i supermocarstwa, jakim są Stany Zjednoczone”. 

Dlatego też, jak podkreśla senator, z tego punktu widzenia jest to ustawa dla nas mocno niekorzystna. 

Na pewno nie uciekniemy od jakiejś formy reprywatyzacji, ale reprywatyzacja musi dotyczyć wszystkich, którym zabrano mienie, a nie tylko tych, którzy są pochodzenia żydowskiego

- mówi i zaznacza, że musi być oparta na tych samych zasadach dla każdego, biorąc również pod uwagę "pewne możliwości finansowe państwa". 

Zdaniem Mroza nie może być żadnego ustępstwa w jednej sprawie: w kwestii tego, czego domagają się środowiska żydowskie, czyli zwrotu mienia żydowskich organizacji międzynarodowych.

To jest sprzeczne z zasadami prawa, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Polskie prawo jasno definiuje, kto jest uprawniony do dziedziczenia 

- zaznacza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Amerykańska ustawa S.447 przyjęta, ale czy to koniec? Uwaga! Jeszcze nie wszystko jest stracone

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl