- Referendum jest najbardziej demokratycznym sposobem funkcjonowania władzy. Prawem obywateli, poprzez które mogą oni bezpośrednio wyrazić swoją wolę i stanowisko. Prawa do rozpisania i udziału w referendum gwarantują art. 63 (Prawo do składania petycji, wniosków i skarg), art. 125 (Przesłanki przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego) oraz art. 170 (Przesłanki referendum lokalnego) Konstytucji RP. Dlatego dla mnie rzeczą niedopuszczalną jest, aby ktokolwiek w państwie, ze względu na zajmowane stanowisko, zniechęcał obywateli do niekorzystania ze swojego konstytucyjnego prawa. Skandalem był udział w tym premiera Tuska, tym bardziej, że nie on jest mieszkańcem Warszawy. Zaś sekundował mu prezydent Komorowski. To co zrobili premier i prezydent jest naruszeniem standardów konstytucyjnych – podkreśla sędzia Johann.
Komentując dzisiejszą konferencję Komisji Wyborczej, która odmówiła odpowiedzi m.in. na pytania o niepokojących szczegółach przebiegu liczenia głosów (np. awaria serwerów) sędzia Johann zauważył, że konstytucja Rzeczypospolitej gwarantuje obywatelom dostęp do informacji publicznej. – Miejska Komisja Wyborcza, z którą mieliśmy do czynienia w przypadku tego referendum, ma obowiązek udzielenia wszelkich informacji dotyczących przebiegu głosowania i wyników. Prawo na dostęp do informacji publicznej daje wszystkim obywatelom Polski art. 61 Konstytucji. Nie tylko w trybie wyborczym. Artykuł wskazuje – „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne”. Komisja Wyborcza jest organem władzy publicznej, odpowiedzialnym za przeprowadzenie wyborów – mówi konstytucjonalista.