Przewodniczący sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej Andrzej Halicki (PO) zapewnił, że komisja wykonała wszystkie niezbędne czynności przed środowym posiedzeniem.
Na konferencji prasowej w Sejmie Wojciechowski poinformował, że 3 października Halicki przekazał pismo zatytułowane „wezwanie do stawienia się na przed komisją w celu złożenia wyjaśnień". - Z treści tego pisma wynika, że komisja postanowiła wezwać Jarosława Kaczyńskiego, ale w dokumentach komisji nie ma potwierdzenia takiej decyzji - powiedział europoseł PiS.
W ocenie eurodeputowanego PiS, "dziwna jest także kolejność postępowania komisji". Według niego, "komisja do tej pory nie przeprowadziła żadnych dowodów".
- Przesłuchiwanie w takiej sytuacji osoby objętej wnioskiem mija się z celem - uważa Wojciechowski. - Do czego Jarosław Kaczyński miałby się odnieść, do samego wniosku, nie popartego dowodami? - pytał europoseł PiS.
Oświadczył, że "wobec bezskuteczności tego wezwania, Jarosław Kaczyński nie będzie dziś obecny na posiedzeniu komisji". Jak dodał, nie ma do tego "ani formalnych, ani merytorycznych podstaw".
Jarosław Kaczyński został wezwany na posiedzenie komisji na przesłuchanie związane z wnioskami PO o postawienie jego i b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry (Solidarna Polska) przed Trybunałem Stanu za - jak stwierdzają autorzy wniosku - naruszenie prawa w czasach rządów PiS. Obu politykom zarzuca się naruszenie konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej.