Wyniki to ewidentna porażka Donalda Tuska, który według niektórych prognoz mógł liczyć nawet na ok. 95 proc. głosów. Tymczasem okazało się, że aż 1/5 partii jest już przeciw liderowi.
- Chcę podziękować wszystkim, którzy głosowali w wyborach na przewodniczącego PO; szczególnie serdecznie chcę podziękować tym wszystkim, którzy ponownie mi zaufali i oddali na mnie głos - powiedział Donald Tusk po ogłoszeniu wyników wyborów szefa PO, w których zwyciężył. Premier mówił też o "zastrzyku energii" i "wielkim prezencie".
Nie da się jednak ukryć, że słowa szefa Platformy to tylko dobra mina do złej gry. Coraz gorsze notowania partii, mogące wkrótce spaść poniżej 20 proc., będą grały na niekorzyść Tuska jako lidera.
A co z Gowinem? - Jeśli Jarosław Gowin będzie gotów szanować reguły i lojalność wobec całej naszej wspólnoty, nie widzę powodu, aby nie uczestniczył dalej w naszych pracach - powiedział Tusk po ogłoszeniu wyników.
Zwraca uwagę niska frekwencja. Szefa partii wybrała tylko połowa członków PO. Jak na partię mającą w nazwie "Obywatelska" - to wyjątkowo mizerny rezultat.