Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Płonący krzyż na koncercie za pieniądze powiatu koalicji KO-PSL. "Element performenc-u"

Podczas koncertu death metalowego zespołu Baalzagoth w ramach Festiwalu Bangarang podpalony został krzyż. Nagranie szybko obiegło internet i wzbudziło falę komentarzy. Wydarzenie było współfinansowane przez powiat gostyński, w którym rządzi koalicja złożona m.in. z Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Władze powiatu potępiły zaistniałą sytuację i zapowiedziały analizę umowy o przyznanie dotacji. Zespół problemu nie widzi, bo krzyż nie spłonął, lecz... palił się tylko żel pirotechniczny. Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu.

Do podpalenia krzyża doszło podczas Festiwalu Bangarang w Chwałkowie, który odbył się w dniach 27 - 28 czerwca 2026 r. W mediach społecznościowych krąży film, na którym widać mężczyznę podpalającego stojący przed sceną muzyczną krzyż. Pojawia się również strażak, który gasi ogień.

"Analizujemy zapisy umowy"

Starostwo Powiatowe w Gostyniu skrytykowało podpalenie krzyża. W specjalnym oświadczeniu napisano, że "akt ten jest oburzający i nieakceptowalny w świecie, gdzie tolerancja i szacunek dla drugiego człowieka i jego przekonań powinno mieć fundamentalne znaczenie". Dodano, że "świadome niszczenie symbolu ważnego dla większości społeczeństwa jest aktem wandalizmu, godzącym w uczucia religijne i cywilizację europejską".

Aktualnie analizujemy zapisy umowy o przyznanie dotacji na organizację festiwalu pod kątem zerwania umowy i zwrotu dotacji. 

– czytamy.

"Tylko rekwizyty"

Problemu nie widzą natomiast organizatorzy i zespół. Stowarzyszenie Dżentelmeni Metalu opublikowało oświadczenie własne oraz zespołu Baalzagoth. Napisano, że płonące krzyże były "elementem zaplanowanego, teatralnego performenc'u artystycznego i scenografii". Miał być "tylko rekwizytami" bez wizerunku Chrystusa i nawiązywać do czasów inkwizycji oraz prześladowań heretyków. Intencją zespołu miało być "stworzenie spójnej wizji artystycznej, a nie nawoływanie do nienawiści". Podkreślono, że "rekwizyty nie spłonęły, wypalił się na nich tylko profesjonalny żel pirotechniczny".

Chrystianofobia?

Sprawa wywołała poruszenie w sieci. Zwrócono uwagę m.in. na art 196 Kodeksu karnego dotyczący obrazy uczuć religijnych. 

Źródło: niezalezna.pl, x.com, Facebook, powiat.gostyn.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska