Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pomysłowy transparent kibiców Legii w Rumunii: przyjmijcie nasz rząd tak jak w 1939

Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe ze Steauą Bukareszt 1:1 w pierwszym meczu czwartej, ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Podczas meczu kibice Legii rozwinęli transparent: "Dziękujemy za przyjęcie polskiego rządu w 1939 roku. P

Autor:

Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe ze Steauą Bukareszt 1:1 w pierwszym meczu czwartej, ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Podczas meczu kibice Legii rozwinęli transparent: "Dziękujemy za przyjęcie polskiego rządu w 1939 roku. Prosimy pilnie o powtórkę!"

Polscy kibice rozwinęli na swojej trybunie transparent nawiązujący do czasu kampanii wrześniowej 1939 r. i przyjęcia wówczas przez Rumunię polskiego rządu. Legioniści wyrazili nadzieję na pilną powtórkę.

Donald Tusk musi z pewnością być wściekły. Czy już wkrótce rozpocznie się nowa fala ataków na "pseudokibiców"? 


Zadowolona za to może być Legia i jej fani. Dzięki korzystnemu wynikowi legioniści stoją przed wielką szansą awansu do Ligi Mistrzów. 

Pierwsza połowa stała co prawda pod znakiem dominacji gospodarzy. Już w 11. minucie sam przed Dusanem Kuciakiem znalazł się Włoch Federico Piovaccari, ale lepszy okazał się bramkarz Legii. Przed przerwą Słowak jeszcze kilka razy ratował swój zespół, m.in. w 33. minucie, gdy nie dał się pokonać Cristianowi Tanase. Kilkadziesiąt sekund później był jednak bezradny po akcji Rumunów - Piovaccari znalazł się sam przed Kuciakiem i umiejętnie go przelobował.

Pierwszą groźną akcję legioniści przeprowadzili w 45. minucie, ale po uderzeniu głową Jakuba Wawrzyniaka skuteczną interwencją popisał się bramkarz Ciprian Tatarusanu.

Do przerwy podopieczni Urbana zanotowali więc taki sam rezultat jak w wyjazdowych meczach w poprzednich rundach - z walijskim The New Saints FC i norweskim Molde FK. W tamtych spotkaniach mistrzowie Polski lepiej i skuteczniej grali w drugiej połowie. W Bukareszcie historia się powtórzyła.

Już w 53. minucie Legia wyrównała po szybkiej akcji Miroslava Radovica i trafieniu Jakuba Koseckiego. Wkrótce potem 23-letni skrzydłowy znów zdobył gola, ale był na pozycji spalonej i sędzia nie uznał bramki. Najlepszy zespół Rumunii minionego sezonu próbował swoich szans m.in. w licznych dośrodkowaniach z rzutów rożnych, ale obrońcy Legii bez większych kłopotów wygrywali pojedynki w powietrzu. Steaua stworzyła jeszcze kilka sytuacji w końcówce spotkania, jednak brakowało jej skuteczności albo pewnie interweniował Kuciak.

Spotkanie w Warszawie we wtorek.

 

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane