Cud Tuska: mamy najwięcej ministrów w Europie. Kosztują fortunę

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

18 szefów resortów, 91 wiceministrów i 8 sekretarzy stanu w kancelarii premiera - czyli 117 osób w randze ministra. To nie historyczne dane ze Związku Sowieckiego, lecz stan osobowy gabinetu Donalda Tuska. Jak podaje "Fakt", w żadnym europejskim kraju biurokracja na szczeblu ministerialnym nie jest tak rozrośnięta.

Idąc do władzy, Platforma Obywatelska zapowiadała ograniczenie biurokracji i "tanie państwo". Skończyło się tym, że w 2013 r. - jak pisze "Fakt" - polski rząd jest niekwestionowanym liderem Europy pod względem liczby ministrów i wiceministrów w rządzie. Mamy ich aż 117. "Dla porównania Niemcy, które zamieszkuje ponad 82 mln osób, mają niemal dwukrotnie mniej ministrów" - informuje tabloid.

Według wyliczeń "Faktu", zarobki tej armii urzędników (nie licząc oczywiście sekretarek i niższych urzędników resortowych) to kwota rzędu 1,5 mln zł miesięcznie.

Dochodzą do tego częste nagrody przyznawane ministrom, wiceministrom, sekretarzom stanu i innym biurokratom. Np. Jacek Rostowski, który ciągle mówi o konieczności zaciskania pasa, zatrudnił niedawno dziewiątego już wiceministra, a w ciągu 5 lat swoim urzędnikom na nagrody wypłacił 95 mln zł.

Jak ujawnił kilka tygodni temu portal niezalezna.pl, w resortach rośnie też liczba tzw. pełnomocników. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych posiada trzy takie osoby. Oprócz Moniki Sapieżyńskiej, zajmującej się od niedawno "monitoringiem kwestii równouprawnienia w służbach mundurowych", jest jeszcze pełnomocnik ds. strategii antykorupcyjnej i ds. kwestii zarządzania. W Ministerstwie Gospodarki jest dziewięciu pełnomocników. Zajmują się oni m.in. reprezentowaniem ministra przed sądami, wydawaniem decyzji administracyjnych, załatwianiem spraw w imieniu ministra. Minister Joanna Mucha od początku tego roku wystawiła swoim urzędnikom 58 pełnomocnictw. Niektórzy posiadają po kilka upoważnień. Pełnomocników mianowanych decyzją minister jest ponad dwudziestu: dwunastu dyrektorów departamentów, główna księgowa, dwóch podsekretarzy stanu, sekretarz i 3 radców prawnych.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,fakt.pl


Wczytuję komentarze...

W Padwie zostanie poświęcona Kaplica Polska

/ Basilica of Saint Anthony of Padua [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Po trwających 13 lat pracach konserwatorskich, w setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, w Papieskiej Bazylice św. Antoniego w Padwie odbędzie się w poniedziałek uroczystość poświęcenia Kaplicy Polskiej.

Przewodniczący komitetu okolicznościowego ds. obchodów 800-lecia Uniwersytetu w Padwie prof. Mirosław Lenart podkreślił, że to włoskie miasto od stuleci jest związane z Polską i Polakami.

Zwrócił też uwagę na fakt wielowiekowych związków uczelni w Padwie z Polską i przedstawicielami jej elit. Już w XIII w. działający w murach Padwy uniwersytet stał się celem podróży edukacyjnych Polaków, którzy tworzyli w tym ośrodku akademickim drugą co do liczebności nację. Pod koniec XVI w. zawiązali oni stowarzyszenie pod nazwą Natio Regni Poloniae et Magni Ducatus Lithuaniae.

Na początku XVII w. w bazylice św. Antoniego stowarzyszenie otrzymało ołtarz i kryptę. W Padwie literaturę studiował Jan Kochanowski (został nawet mianowany na konsyliarza). Słuchaczami byli też Mikołaj Kopernik i Jan Zamoyski. Po rozbiorach Polski umieszczone w różnych częściach bazyliki pamiątki polskiej obecności stanowiły wspomnienie potęgi dawnej Rzeczypospolitej.

Odnowiona Kaplica Polska, której uroczyste poświęcenie odbędzie się w poniedziałek, od momentu powstania była miejscem kultu Polski dla przebywających na emigracji Polaków i przejawem wiary w odzyskanie przez nią niepodległości.

"Dawna kaplica św. Bartłomieja, znajdująca się w ambicie bazyliki św. Antoniego w Padwie, została zamieniona na kaplicę narodową w czasie renowacji wnętrza świątyni prowadzonej w końcu XIX w. To w niej znajdował się najstarszy polski pomnik nagrobny wystawiony Erazmowi Kretkowskiemu. Umieszczona w nim tablica z epigramem Jana Kochanowskiego stanowi po dziś dzień wyjątkowo cenne polonicum w tej części Europy"

- podkreślił profesor.

Jak dodał, urządzenie Kaplicy Polskiej stało się możliwe dzięki staraniom penitencjariusza polskiego o. Jana Warchała oraz architekta Camilla Boito, syna hrabiny Józefiny Radolińskiej. "Autorem dekoracji ściennych wykonanych w 1899 r. jest Tadeusz Popiel. Założenie ikonograficzne malowideł ma charakter patriotyczny i jest ściśle związane z historią i tradycją religijną narodu. Dla Polaków odwiedzających kaplicę, zwłaszcza w początkach XX w., znajdujące się w jej wnętrzu freski były zapisem przywiązania podzielonych zaborami rodaków do własnej tożsamości oraz wyrazem pragnień o przywróceniu Polski na mapę Europy" - wyjaśnił prof. Lenart.

Cała kaplica poświęcona została św. Stanisławowi. Jemu też, oprócz ołtarza, zadedykowano dwa największe malowidła przedstawiające sceny z życia świętego i nawiązujące do oczekiwanego odrodzenia państwa polskiego: po lewej stronie od ołtarza – wskrzeszenie rycerza Piotrowina oraz po prawej – cudowne zrośnięcie się członków świętego. W górnej strefie umieszczone zostały dwa wizerunki Matki Bożej nawiązujące do otaczanych kultem obrazów w Częstochowie i Wilnie. Na sklepieniu wyobrażającym niebo widnieją herby miast i regionów Polski. Program ikonograficzny uzupełniała krata, w której ornamentykę wpisano akty strzeliste zawierające aluzje do walki o niepodległość.

"Przywrócenie Polski na mapę Europy w roku 1918 nie osłabiło zainteresowania tym miejscem, o czym świadczy tablica poświęcona bohaterskiemu księdzu Ignacemu Skorupce, który zginął męczeńską śmiercią podczas bitwy warszawskiej, oraz papieżowi Piusowi XI, który jako pierwszy nuncjusz odrodzonej Polski nie opuścił swojej rezydencji, kiedy Polacy stawiali opór armii bolszewickiej. W końcu tablicę swoją ufundowali wewnątrz kaplicy także żołnierze II Korpusu Wojsk Polskich, wyrażając nadzieję na powrót do ojczyzny pozostającej po II wojnie światowej pod wpływem reżimu sowieckiego"

- podkreśla prof. Lenart.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl