Razem z generalnym inspektorem na konferencję polecieli we wtorek także dyrektor generalny i dwie panie inspektor. Program nie był napięty. We wtorek delegacja musiała przejechać z lotniska do hotelu. W środę i czwartek od godziny 9 do 17 główny inspektor i jego współpracownicy uczestniczyli w konferencjach. Dziś planowane jest zakończenie imprezy, jednak delegacja powróci do kraju dopiero w sobotę wieczorem.
Co ciekawe szef resortu transportu nie wiedział o wyjeździe swojej świty. „Nie muszę być informowany o wyjazdach służbowych instytucji mnie podległych, a które mają jednak autonomię w ramach swojego funkcjonowania” - tłumaczył Sławomir Nowak.
„Połeć wybrał pokój dwuosobowy w jednym z zaproponowanych hoteli. Koszt przelotu i i pobytu samego Inspektora to ok. 2,4 tys. zł” - podał fakt.pl