Zmarła Joanna Kuklińska, wdowa po płk. Ryszardzie Kuklińskim

  

W nocy z soboty na niedzielę, około trzeciej nad ranem w wieku 83 lat zmarła wdowa po oficerze polskiego wywiadu pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim, Joanna Kuklińska - dowiedziała się niezalezna.pl.

Tę smutną wiadomość potwierdziła w rozmowie z naszą redakcją Małgorzata Kupiszewska, powołując się na bezpośrednią informację otrzymaną od przyjaciela rodziny Kuklińskich, Romana Barszcza. Znajomi i przyjaciele proszą wszystkich o modlitwę, za spokój jej duszy.

- Chociaż miała na imię Joanna, Ryszard Kukliński nazywał ją pieszczotliwie Haneczką bądź Hanusią - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl dr Jerzy Bukowski, rzecznik porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju.

Joanna Kuklińska, w dziewiątą rocznicę śmierci męża, 16 lutego 2013 roku weszła w skład 24 osobowego, honorowego komitetu budowy pomnika płk. Kuklińskiego. Monument ma stanąć w podwarszawskiej Wiązownie.

Autorem pomnika ma być prof. Jan Kucz, który wcześniej przygotował m.in. pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego, który można oglądać na Jasnej Górze.

Pułkownik Kukliński wraz z małżonką wielokrotnie bywał w Wiązownie u przyjaciół Barbary i Romana Barszczów. Był związany z tymi okolicami.

- Chcielibyśmy upamiętnić pułkownika w gminie, w której wiele osób go znało i często jest wspominany – mówi „Codziennej” Małgorzata Kupiszewska. Jak dodaje:  – Pomnik, który chcemy postawić, ma być „trwalszy niż ze spiżu”.

Dlatego komitet oprócz budowy pomnika ma w swoich założeniach przywrócenie dobrego imienia płk. Kuklińskiemu, m.in. przez organizację konkursów, wykładów i prelekcji na jego temat.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Wielka akcja CBŚP wymierzona w pseudokibiców ze Śląska. 24 z zatrzymanych trafi teraz do aresztu

/ cbsp.policja.pl

  

Katowickie sądy zaakceptowały wszystkie wnioski o aresztowanie 24 z 28 osób zatrzymanych w poniedziałek pod zarzutem udziału w gangach związanych ze środowiskiem tzw. pseudokibiców ze Śląska. Wobec czterech podejrzanych osób prokuratura zastosowała środki wolnościowe.

Podejrzanym członkom współpracujących zorganizowanych grup przestępczych zarzuca się m.in. pobicia, z których jedno zakończyło się śmiercią ofiary, a także rozboje i handel narkotykami.

Jak poinformował dziś naczelnik wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach prok. Tomasz Tadla, po zakończeniu we wtorek czynności z udziałem wszystkich 28 podejrzanych, dwa katowickie sądy, do których trafiły wnioski o tymczasowe aresztowania 24 podejrzanych, przychyliły się do nich.

W poniedziałek Centralne Biuro Śledcze Policji we współpracy z innymi funkcjonariuszami przeprowadziło gigantyczną operację, zatrzymując 39 osób ze Śląska i Małopolski, z czego 38 jest podejrzanych o udział w zorganizowanych grupach przestępczych.

Sprawę śląskiego gangu, który miał działać w latach 2014-2017 na terenie niemal całego kraju, prowadzi wydział zamiejscowy PK w Katowicach. W ramach tego śledztwa zatrzymano w poniedziałek 28 osób. Wśród nich jest podejrzany o kierowanie gangiem Łukasz L., ps. Lucky.

Podczas działań na terenie woj. śląskiego przeszukano 30 obiektów, zabezpieczając 150 porcji kokainy, maczety, gazy bojowe, dwie sztuki broni. Zatrzymani usłyszeli około 80 zarzutów, m.in. pobicia, w tym jednego - 24 października 2017 roku w Rudzie Śląskiej - ze skutkiem śmiertelnym. Sprawa wywołała duże poruszenie społeczne - 26-latek został skatowany pałkami i kijami bejsbolowymi, zmarł tydzień później w szpitalu. Jak wówczas podawano, oprawców prawdopodobnie było około dziesięciu. Według mediów, tłem pobicia miały być porachunki tzw. pseudokibiców.

Jak podał we wtorek prok. Tadla, zarzuty w związku z tym pobiciem usłyszało teraz siedem osób.

Wcześniej, we wrześniu ubiegłego roku, zatrzymani w poniedziałek mieli skatować mężczyznę w Katowicach. Jeden z podejrzanych, chcąc zatrzeć ślady przestępstwa i utrudnić śledztwo, miał spalić odzież sprawców oraz maczety i samochód, z których korzystali. Łącznie zarzuty pobić dotyczą trzech różnych czynów, w których częściowo brały udział te same osoby.

Zatrzymanym zarzucono również rozbój, w wyniku którego skradziono pieniądze i przedmioty warte 200 tys. zł. Przed włamaniem do budynku sprawcy ciężko pobili dwoje ludzi.

- Opis czynów, które zarzucono podejrzanym, zwłaszcza w tym zakresie, gdzie obejmują one szkody na zdrowiu, wskazuje na wyjątkową brutalność, z jaką działali sprawcy

 - mówił podczas briefingu nt. sprawy prok. Tadla.

Gang miał się zajmować m.in. handlem narkotykami – chodzi o co najmniej 20 kg marihuany i 5 l substancji psychotropowych służących do produkcji amfetaminy.

W poniedziałkowych działaniach wzięło udział ponad 1000 funkcjonariuszy CBŚP, Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, komend wojewódzkich w Katowicach i Krakowie, antyterrorystów z komend wojewódzkich z całego kraju. W akcji wzięli udział także funkcjonariusze Straży Granicznej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl