niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25/10/2014
-

Ósma rocznica śmierci Jana Pawła II

Dodano: 02.04.2013 [09:27]
Ósma rocznica śmierci Jana Pawła II - niezalezna.pl
foto: vatican.va
8 lat temu o godzinie 21:37 arcybiskup Leonardo Sandri ogłosił: "Nasz Ojciec Święty powrócił do domu Ojca". Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. w 9666. dniu pontyfikatu.

W Warszawie odbędą się dziś obchody 8. rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II. O godz. 21 na pl. Piłsudskiego rozpocznie się czuwanie modlitewne, na koniec którego uroczystego błogosławieństwa udzieli kard. Kazimierz Nycz.

Wcześniej, o godz. 18 na placu Piłsudskiego odbędzie się pokaz filmów z udziałem osób, które znały Jana Pawła II. Organizatorem przedsięwzięcia „Wojtyła 3D. Masz duszę" jest Centrum Myśli Jana Pawła II.

Od beatyfikacji Jana Pawła II 1 rocznica śmierci nie jest już oficjalnie obchodzona. Dniem dedykowanym polskiemu papieżowi jest 22 października - rocznica inauguracji pontyfikatu, kiedy przypada jego wspomnienie liturgiczne.

Wierni zobaczyli Jana Pawła II po raz ostatni w środę 30 marca, gdy stanął w oknie o tradycyjnej porze audiencji generalnej. I znów pozdrowił wszystkich w milczeniu.

Dzień później, 31 marca wieczorem był już umierający. Lekarze stwierdzili wstrząs septyczny wraz z ciężką niewydolnością kardiologiczną. Jan Paweł II, zapytany wprost o to, czy chce pojechać znów do szpitala, wyraził pragnienie pozostania w Watykanie.

Gdy w nocy rozeszła się wiadomość o nagłym pogorszeniu się stanu zdrowia papieża, natychmiast na Plac świętego Piotra zaczęli napływać rzymianie i obecni w Wiecznym Mieście wierni z całego świata.

Przez dwa następne dni rosnący z każdą chwilą tłum ludzi modlił się bez przerwy. Odgłosy tego modlitewnego czuwania przy umierającym Janie Pawle II dochodziły, jak relacjonowali potem jego najbliżsi współpracownicy, do pokoju, w którym był.

Od 2 kwietnia rano rozpoczęła się faza powolnej utraty przytomności. Po południu Jan Paweł II żegnał się ze swymi przyjaciółmi i współpracownikami. Wyszeptał słowa: „Pozwólcie mi odejść do Pana”.

Około godziny 22, do 60 tys. osób odmawiających różaniec przed bazyliką watykańską, wyszedł arcybiskup Leonardo Sandri i ogłosił: „O godzinie 21.37 nasz Ojciec Święty powrócił do domu Ojca”.

Już wtedy wśród wiernych na Placu świętego Piotra zaczęto wznosić jeszcze ciche i nieśmiałe głosy; „umarł święty”.

Transparenty z hasłem „Santo Subito” (Natychmiast Święty) przyniosła na pogrzeb na Placu świętego Piotra 8 kwietnia rzymska Wspólnota świętego Idziego.

Rozpoczęła się wtedy wielka, niekończąca się pielgrzymka wiernych z całego świata, a także wyznawców innych religii do grobu Jana Pawła II w Grotach Watykańskich. Średnio - jak obliczono - hołd papieżowi oddawało nawet po 25 tys. osób dziennie.

Jan Paweł II został pochowany w podziemiach bazyliki św. Piotra na Watykanie, w krypcie Jana XXIII. Po beatyfikacji trumna ze szczątkami Jana Pawła II została przeniesiona z Grot Watykańskich do bazyliki św. Piotra. 

Na pogrzeb Jana Pawła II, który odbył się 8 kwietnia, przybyli prezydenci, premierzy, królowie oraz przywódcy religijni całego świata, a ponad 3 miliony osób z całego świata złożyło hołd zmarłemu papieżowi.

Blisko 35 lata temu, 16 października 1978 r., kardynał Karol Wojtyła przyjął imię Jan Paweł II. Był pierwszym od ponad 450 lat biskupem Rzymu niepochodzącym z Włoch. Od 14 marca 2004 r. pontyfikat Jana Pawła II jest uznawany za najdłuższy, po pontyfikacie Świętego Piotra i bł. Piusa IX. Karol Wojtyła był papieżem przez 26,5 roku.

Nazwany papieżem pielgrzymem, odbył 104 podróże zagraniczne na wszystkich zamieszkanych kontynentach, w wyniku których ponad 300 mln ludzi przeszło na katolicyzm.

Po śmierci papieża zaczęto dodawać mu nowy przydomek, nazywając go Janem Pawłem Wielkim. Tylko trzech papieży w historii Kościoła katolickiego nosiło taki przydomek: Leon I, Mikołaj I i Grzegorz I.

Następcę Jana Pawła II konklawe wybrało 19 kwietnia 2005. Został nim niemiecki kardynał Joseph Ratzinger, który przyjął imię Benedykta XVI.
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Czuwajmy w modlitwie, zaczerpnijmy ze źródła mądrości bł. Jana Pawła II, przypominając sobie Jego tak liczne przecież nauczania (np. to dla młodzieży o 'Westerplatte').
Ja przypomnę Góralom (których poważam) słowa bł. Jana Pawła II podczas Jego wizyty nad Morskim Okiem w trakcie pielgrzymki w okresie 4-7 czerwca 1997 r. Ojciec Święty spotkał się wtedy z dyrektorem TPN Wojciechem Byrcynem i kilkoma pracownikami Parku i rzekł im napominająco: „Pilnujcie tej ziemi, tej przyrody!”. (Warto pamiętać o tych słowach w aspekcie organizacji ewent. Igrzysk/Mistrzostw Zimowych pod Zakopanem.)
A 6 czerwca Ojciec Święty odprawił Mszę Św. pod Krokwią ('krokiew' to w góralskim, o ile dobrze się orientuję, wysokie zalesione wzgórze; o tę Krokiew oparte jest kilka skoczni narciarskich), na której zgromadziło się 350 tys. wiernych (obsiedli trybuny pod skocznią i zajęli teren okoliczny), wielu w strojach regionalnych, grała też ogromna kapela złożona z ~150 muzyków! : )
Piękny to był czas, ledwie 16 lat temu!!! Nie zapominajmy go, nie zapominajmy tamtego nauczania bł. Jana Pawła II. Przypomnijmy sobie piękne portrety Błogosławionego, które wiszą w wielu pięknych kościołach i pomódlmy się do bł. Jana Pawła o łaskę wyzwolenia Polski od ludzi świadomie (a więc jawnogrzesznie) niszczących naszą tysiącletnią kulturę i tradycję; ludzi, dla których tradycyjna polskość-i-patriotyzm to nienormalność. (Ludzi, którzy ośmielają się robić coś podobnego właśnie dlatego, że Błogosławionego nie ma już wśród nas.)
Hyllos
PS Górale, nie zapomnijcie o MARSZU 10 KWIETNIA w Warszawie (już za 8 dni). Przybywajcie.

Bardzo tęsknimy za Tobą Janie Pawle.
Gdy tylko Ciebie zabrakło nasz kraj jest na rozdrożu.
Tyle złego się już wydarzyło,zabrakło Twej opieki.
Szybko głowę podniosło to ukryte zło.
Przeprowadziłeś nas przez Morze Czerwone podnieśliśmy się z kolan.
Bez Ciebie Polacy są pogubieni.

W naszym regionie znajduje się I na świecie pomnik JP II, ktory powstał jeszcze w czasach komuny http://www.77400.pl/index.php/historia2/2599-papiez-w-kajaku

http://www.ostrzeżenie.net/-warto te ostrzeżenia czytać.

Za Twoja Wielka Posluge dla Twojej Umilowanej Ojczyzny i Jej umilowanego przez Ciebie Narodu. Ten wlasnie Narod nigdy cie nie zapomni. Jestes w kapsule czasu tego swiata, jestes polska wiescia w kapsule czasu.

Posłałeś go do wielu miejsc i narodów
Tak przeszedł wszyskie kontynenty i drogi
Z gałązką oliwną – pielgrzym niestrudzony
Pośród bogatych i cierpiacych nędzę
Przeszedł wołając do milionów i do wszyskich
Aby nie lękali sie otworzyć drzwi Twojemu Synowi,
Który na drzewie krzyża odkupił ich winy.

W jego wielkim sercu, otwartym dla wszyskich
Był specjalny zakątek pulsujący polskilm rytmem.
O swojej miości do rodzinnego kraju mówił:
„To oczywiste, że będąc nastepcą Św. Piotra
Posługuję Kosciołowi powszechnemu.
Ale pragnę też przysłużyć się Ojczyźnie mojej,
Kulturze polskiej, narodowi, wszyskiemu,
Co Polskę stanowi”

Jakże pragnął udać się do Ojczyzny, do braci swoich,
A był to czas pełen zamętu i ucisku, kiedy
Nieprawość i kłamstwo nazywano cnotą.
Więc pszedł do nich, zwiastując nadzieję
I zaniósł im Ducha Twojego wołając

Aby odmienił oblicze ich ziemi, Polskiej Ziemi.
Ci zaś uwierzyli jego słowom, gorliwi i solidarni,
Tak że przestali się lękać i radość ich była wielka
Bo ujrzeli, że są wreszcie u siebie.

Przymnożyłeś mu wielkie tlumy które podążały
Za nim, podążały ku Tobie Panie.
Jednak siły ciemności zastąpiły mu drogę
I ręka najemnego zbira rozlała krew na białej szacie.
Wtedy poznał cierpienie i dotyk śmierci.
Ale Ty pokazałeś Moc Swych Ramion Świętych
I rozkazałeś swoim Aniołom by go strzegli,
A matka Zbawiciela opatrywała jego rany.

Wtedy osądzono posłańca nienawiści i pychy.
Lecz nie szukano zbyt gorliwie tych co go posłali,
Choć bylo wiadomo dokąd wiodły ich ślady.
A on pomny na Mękę Zbawiciela
Wybaczył prześladowcy swemu - jak bratu.

Jak do braci pukał także do drzwi sąsiadów,
Którzy mieszkali obok Ojczyzny jego,
Ale ci w swojej zatwardziałości nie przyjęli go.
Sumienia ich obciążała pamięć dawnych występków
I obawiali się prawdy, woląc kłamać.
A on chciał tylko powiedzieć im: „Pokój wam”
I że Twoje Miłosierdzie Panie jest dla wszyskich,
Którzy o nie będą prosić.

Artykul w WP:
Antoni Macierewicz: o zamachu świadczą wszystkie znane nam fakty
godz 12:20
2451 opinii
1454+ / 380-

wszystkie oczy na poklad.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl