Biskup Polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek podjął decyzję o odwołaniu z dniem 19 listopada z urzędu proboszcza parafii cywilno-wojskowej w Legionowie ks. płk. Sławomira Żarskiego. Nowym Proboszczem parafii wojskowo – cywilnej pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Legionowie został mianowany ks. ppłk Zenon Pawelak – Proboszcz parafii wojskowej w Sieradzu. Nie wiadomo jeszcze, gdzie zostanie skierowany ks. płk. Żarski, który w Legionowie przebywał niespełna dwa lata.
Przypomnijmy, że ks. płk. Żarski podpadł samemu prezydentowi Komorowskiemu, ponieważ 11 listopada 2010 r. podczas mszy w katedrze polowej Wojska Polskiego odważył się mówić o patriotyzmie. Do chwili wygłoszenia płomiennej homilii ks. płk. Żarski był wymieniany jako główny kandydat do objęcia funkcji biskupa polowego Wojska Polskiego po zmarłym tragicznie w Smoleńsku ks. bp. Tadeuszu Płoskim. Okazało się jednak, że na to stanowisko powołany został ks. Józef Guzdek, niemający wówczas jakichkolwiek związków z wojskiem.
- U podstaw III Rzeczypospolitej miejsce patriotyzmu zajęło stwierdzenie jednego z pierwszych premierów »nowej« Polski, który powiedział, że »aby zostać bogaczem, pierwszy milion trzeba ukraść«. Propagowanie podobnych haseł zaowocowało tym, że wartość została zastąpiona antywartością. Patriotyzm zastąpiono promowanym kosmopolityzmem; miejsce uczciwości zajęła nieuczciwość; prawdę zastąpiono kłamstwem i pomówieniem; ofiarność i poświęcenie – chciwością i pazernością; miłość – nienawiścią – mówił w homilii z 11 listopada 2010 r. ks. płk. Żarski.
Słowa te do tego stopnia oburzyły Bronisława Komorowskiego, że - jak wynika z relacji świadków - po mszy prezydent powiedział duchownemu, że „jest zawiedziony” homilią. Broniąc się, ks. Żarski miał odpowiedzieć, że najwyraźniej prezydent nie zrozumiał kazania i odesłał Komorowskiego do lektury jego treści. Jak pisaliśmy na łamach „Gazety Polskiej”, jeszcze tego samego dnia, podczas spotkania z ministrem obrony, prezydent Komorowski rozmawiał o ewentualnym mianowaniu ks. płk. Żarskiego ordynariuszem polowym. Prezydent miał wówczas użyć argumentu, że wprawdzie mianowanie biskupem należy do papieża, ale to od niego zależy ewentualna nominacja generalska…
