Litewski ksiądz wyrzucił Polaków z kościoła

Kontakt z autorem

Grupa Polaków przebywająca na wycieczce w Wilnie została brutalnie wyrzucona z kościoła przez proboszcza wileńskiego sanktuarium Miłosierdzia Bożego. To nie pierwsze antypolskie zachowanie litewskich duchownych.

W rozmowie z „Wirtualną Polską” turyści z Łęcznej relacjonowali przebieg skandalicznych wydarzeń, do których doszło w Wilnie. Gdy modlili się w sanktuarium Miłosierdzia Bożego, z zakrystii wyszedł kapłan i zapytał, czy są turystami z Polski. Po uzyskaniu od turystów potwierdzenia, duchowny pstryknął palcami i jednoznacznym gestem dłoni wygonił modlące się osoby z kościoła.

Świadkiem całej sytuacji był pilot wycieczki, który oburzony zażądał od duchownego wyjaśnień. Kapłan okazał się proboszczem wileńskiego sanktuarium i zamiast wyjaśnień wskazał mężczyźnie drzwi i krzyknął: „Won do Polski!”.

Nie jest to pierwsze skandaliczne zachowanie litewskich duchownych wobec Polaków. W kwietniu 2004 roku metropolita wileński nakazał przenieść do sanktuarium Miłosierdzia Bożego obraz Jezusa namalowany w 1934 r. Ściśle według osobistych wskazówek św. Faustyny, który cały czas znajdował się w polskim kościele Ducha Świętego. Obrazu bronili polscy wierni, jednak w 2005 roku litewscy kapłani nie zważając na żywy mur utworzony przez modlące się przed obrazem osoby, przepychali się przez tłum i dosłownie wyrwali obraz z ołtarza. Po przeniesieniu obrazu do wileńskiego sanktuarium wizerunek Jezusa został ocenzurowany. Litewscy księża zasłonili polski napis „Jezu ufam Tobie”.

Od wielu lat w wileńskim sanktuarium są także problemy z nabożeństwami i liturgią w języku polskim. Msze św. dla Polaków odprawiają najczęściej litewscy księża, którzy nie znają polskiego, a nabożeństwa zostały zniesione, ponieważ duchowni uznali, że nie opłaca się ich robić, bo uczęszcza na nie zbyt mało wiernych.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Niezły odlot HGW. Marszu Niepodległości jeszcze nie nikt nie zaatakował

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Totalna opozycja oraz ich pomagierzy z Brukseli – a także część mediów – wzięli sobie na celownik tegoroczny Marsz Niepodległości. W ich narracji wielka demonstracja patriotyzmu to „ksenofobiczne i faszystowskie” wydarzenie. Wszystkich przebiła dziś jednak Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy skrytykowała mianowicie hasło marszu – „My chcemy Boga”. I to wyjątkowo paskudny sposób.

Wściekłe ataki na Marsz Niepodległości przypuszczane przez polityków opozycji zaczynają przyjmować coraz bardziej groteskowe formy. 

Parlament Europejski przegłosował rezolucję – również głosami części eurodeputowanych PO – gdzie znalazł się zapis, w którym PE „apeluje do rządu polskiego o podjęcie stosownych działań w związku z ksenofobicznym i faszystowskim marszem, który miał miejsce w Warszawie w sobotę 11 listopada 2017 r. oraz o zdecydowane potępienie tego marszu”.

Wcześniej szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE, Guy Verhofstadt, zwrócił się do Komisji Europejskiej, aby uruchomiła art. 7 unijnego traktatu wobec Polski. Nawiązał też do Marszu Niepodległości. 

Na ulice Warszawy wyszły tysiące faszystów, neonazistów, białych suprematystów. (...) Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie 
– wygadywał  Verhofstadt.

Z kolei w Polsce Grzegorz Schetyna zażądał dymisji Beaty Szydło i jej rządu „w związku z brakiem reakcji na mowę nienawiści na Marszu Niepodległości”.

Głos musiał oczywiście zabrać także Donald Tusk, nazywając Marsz Niepodległości… „reputacyjną katastrofą”. 

Do tego chóru postanowiła dołączyć Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas swojego występu w TVN24.

Jak się patrzy na te wszystkie napisy i emblematy, to były absolutnie nacjonalistyczne 
– stwierdziła. 

Tak się zaczął faszyzm w krajach, w których zaczynał się, a przypomnę, że w Polsce zaczął się od getta ławkowego, od takich rzeczy, które powiedziałabym, wyglądały na początku – w cudzysłowie oczywiście mówię – niewinnie, i trzeba reagować od razu 
– dodawała. 

Co ciekawe, według niej, nieodpowiednie było również użycie jako hasła marszu: „My chcemy Boga”. 

To jest podszywanie się. Hasło używane niemalże w sposób diabelski, demoniczny. To nie ma racji bytu, przecież jest wolność religijna 
– oświadczyła Gronkiewicz-Waltz.

Najwyraźniej granice absurdu zostały przekroczone…

Źródło: niezalezna.pl, TVN24

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl