ROPA - NASTĘPNA REWOLUCJA (tekst pochodzi z blogu zbigwie.energo24.pl)
Leonardo Maugeri to były menedżer włoskiego koncernu naftowego ENI.Teraz pracuje jako Senior Fellow w Harvard University, John Kennedy School, Belfer Center for Science and International Affairs. Jako wybitny specjalista w zakresie ropy napisał opracowanie będące prognozą wydobycia i rozwoju rynków ropy naftowej do roku 2020 – „Oil: The Next Revolution. Jego prognoza jest oparta na podstawie badań i planów wydobycia wszystkich liczących się firm związanych z ropą.
Wbrew dotychczasowym poglądom większości, możliwości dostaw ropy wzrosną i już wzrastają na całym świecie i podaż przewyższy światowy popyt na ropę. Świat zmierza do nadprodukcji i gwałtownego spadku cen ropy naftowej.
Ceny ropy jeszcze długo będą zależały nie od jej podziemnych zasobów, a od technicznych możliwości jej wydobycia. Przecież łupkowa rewolucja w zakresie metod wydobycia pozwoliła USA zrobić milowy krok w kierunku całkowitej niezależności energetycznej.
Postęp technologiczny jest wyraźny i coraz więcej ropy będzie wydobywane z każdym rokiem spośród ocenianych na 9 trylionów zapasów trudnej do wydobycia ropy na planecie Ziemia.
I ten proces spowoduje spadek cen ropy do poziomu 70 dol. za baryłkę!
Plany wszystkich przedsiębiorstw wydobywczych przewidują opanowanie wydobycia na nowych terenach roponośnych i wzrost wydobycia o 49 milionów baryłek dziennie w 2020 r., przy aktualnym wydobyciu 93 mln baryłek dziennie. Jeśli nie uwzględni się projektów związanych z ryzykiem osiągnięcia spodziewanych efektów na nowych terenach roponośnych lub odstąpieniem od ich realizacji, to i tak wydobycie zwiększy się o 29 mln baryłek dziennie w 2020 r. Jeśli jeszcze uwzględni się zaprzestanie wydobycia na terenach wyeksploatowanych i zakonserwowanych, to i tak wydobycie zwiększy się o 17,6 mln baryłek dziennie w 2020 r.
W ten sposób, przy najbardziej niekorzystnych warunkach prognoza przewiduje niespotykany od 30 lat wzrost wydobycia ropy w 2020 r. do poziomu 110,6 mln baryłek dziennie! Idą tłuste lata dla zaopatrzenia w ropę, co przedstawia poniższy rysunek:

I dalej Leonardo Maugeri rozważa, jak wzrost wydobycia wpłynie na ceny ropy.
Spadek cen jest nieuchronny. Koszty krańcowe są aktualnie prawie o 25 proc. niższe ceny 100 dol./baryłkę. Maugeri ocenia, że cenami do przyjęcia dla wszystkich będzie 70 dol./baryłkę i taka cena równowagi najprawdopodobniej ustali się na rynku dla zapewnienia rentowności i rozwoju przemysłu naftowego na świecie. W najbliższych latach ceny jeszcze mogą się wahać, lecz od 2015 r. ceny mają się ustabilizować po ustaleniu nowego poziomu popytu i podaży. Wzrost cen będzie możliwy jeśli tylko światowa gospodarka wyjdzie z kryzysu i nastąpi szybki wzrost gospodarczy dający impuls silnemu wzrostowi zapotrzebowania na ropę.
Wydobycie ropy zmniejszą do 2020 r. tylko Wielka Brytania, Norwegia, Meksyk i Iran. Tak przewiduje Maugeri. Pozostałe kraje przeważnie zwiększą swoje moce wydobywcze. USA wyprzedzą Rosję i zajmą drugie miejsce w wydobyciu ropy za Arabią Saudyjską, a Rosja spadnie na trzecie miejsce w rankingu światowym. Największy przyrost wydobycia nastąpi w Iraku, który posiada nietknięte jeszcze tereny roponośne, USA – wzrost o 3,5 mln baryłek/dzień, Kanadzie i Brazylii – po 2,5 mln baryłek/dzień. Wzrost wydobycia w Rosji będzie bardzo skromny – zaledwie 0,4 mln baryłek/dzień.
Istnieje jednak ryzyko spadku ceny ropy naftowej do poziomu 50 dol./baryłkę. Może to nastąpić w przypadku długotrwałej recesji gospodarki światowej, a zwłaszcza wtedy, gdyby poważna recesja ogarnęła Chiny. Tak niski poziom cen ropy powróci jednak do swojego stabilnego poziomu 70 dol./baryłkę w okresie 2 lat.
Wzrost wydobycia ropy nastąpi głównie dzięki nowym technologiom związanym z dokonanymi gigantycznymi inwestycjami rzędu 1,5 tryliona dol. w skali światowej w przeciągu 10 lat. Nowe technologie zapewnią łatwiejsze wydobycie ropy z pokładów łupkowych w USA, piasków Kanady, zasolonych warstw gruntu w Brazylii, a także superciężkiej ropy w Wenezueli. Amerykańska technologia wydobycia ropy z łupków może zapewnić dostęp do gigantycznych pokładów ropy z łupków na całym świecie. A jeśli nawet wydobycie ropy z łupków w USA zostanie administracyjnie ograniczone, to wydobycie ogółem osiągnie 13 mln baryłek ropy. Stanowić to będzie 65 proc. bieżących potrzeb USA. Nastąpi spadek importu ropy do USA z krajów Zatoki Perskiej.
Maugeri przyznaje, że jego przewidywania mogą mieć znaczny marginesu błędu. Gdy jednak uwzględni się jeszcze niewykorzystane możliwości w Arktyce i na morzu Rossa będącym we władaniu Nowej Zelandii, gdzie prawdopodobnie znajduje się jedno z największych zasobów ropy świata poza Arabią Saudyjską, to należy wnioskować, że po prostu jeszcze długo w XXI w. nie będziemy mówić o ograniczonych zasobach ropy naftowej .
I raczej nie należy się spodziewać burzliwego wzrostu cen ropy w dającej się przewidzieć przyszłości.
Cena ropy naftowej ma kapitalny wpływ na możliwości dywersyfikacji rosyjskiej gospodarki, która ciągle ma nastąpić. Zamierzenia modernizacyjne i związane z tym plany, o których mówił Miedwiediew, takie jak innowacyjne centra: cywilne i wojskowe „Skołkowo” są już przez prezydenta Putina jakoś przemilczane. Na razie jeszcze realizacja kosmicznych planów „ROSKOSMOS"-u pozostaje w obszarze wypowiedzi Putina. Jak twierdzą specjaliści, nie tylko w "The Guardian", gospodarka Rosji trzyma się wyłącznie dzięki cenom ropy. A cena 117 dol./baryłkę, która pozwalała zbilansować budżet Rosji, już jest wiele niższa od tej kwoty, nie przestanie zmniejszać się w najbliższym czasie i Rosji grożą wielorakie perturbacje gospodarcze. I mimo znacznego funduszu zapasowego Rosji, już wkrótce pieniądze budżetu Rosyjskiej Federacji coraz trudniej będą mogły „ulatywać” w kosmos. Ropa i jej cena wpływać będzie jeszcze długo na wszystko, co się w Rosji dzieje. Podobno już jest opracowywany projekt budżetu Rosji na rok 2013 przy cenach ropy naftowej 60 dol./baryłkę!
Przecież potęga Rosji i jej wewnętrzna stabilność jest wprost proporcjonalna do cen ropy naftowej.
Kolejna rewolucja związana z ropą właśnie się zaczęła.