Prokuratura markuje spotkanie z prof. Biniendą

  

Tuż przed wyjazdem prof. Wiesława Biniendy prokuratura wojskowa poinformowała, że rzekomo zgodziła się na spotkanie na warunkach zaproponowanych przez profesora. Tymczasem śledczy już od ubiegłego tygodnia wiedzieli, że profesor jutro rano wraca do USA. Wiedzieli również, że czeka na nich w Sejmie od gdodziny 14:00 o czym informował zarówno drogą mailową jak i faksem. - Czekaliśmy trzy godziny na spotkanie z prokuratorami, ale nikt nie przyszedł - mówi nam oburzony Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia smoleńskiej katastrofy.

Wcześniej informowano, że profesor z USA Wiesław Binienda, autor ekspertyzy ws. katastrofy, wykonanej na zlecenie zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia smoleńskiej katastrofy, został poproszony o spotkanie z prokuratorami wojskowymi badającymi tragedię z 10 kwietnia 2010 r.

Według płk. Rzepy Binienda skierował e-mailem pismo do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w którym poinformował, że nie był w stanie przyjąć propozycji spotkania w prokuraturze. "Wskazując na status posiadanego obywatelstwa USA, stwierdził, że takie spotkanie powinno odbyć się nie w prokuraturze, lecz na gruncie neutralnym, w obecności przedstawiciela Ambasady USA" - dodał.

W odpowiedzi prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowali Biniendę, że planowane spotkanie miało na celu "omówienie uwarunkowań formalnych i merytorycznych uzyskania materiałów i danych, które stanowiły podstawę do prezentowanych przez niego publicznie wniosków z przeprowadzonych badań".

"Prokuratorzy ze względu na wagę prowadzonego śledztwa wyrazili zgodę na spotkanie poza prokuraturą, w miejscu gwarantującym rzeczową i niczym nieskrępowaną rozmowę. Nie zgłosili także zastrzeżeń, aby w rozmowie uczestniczył przedstawiciel Ambasady USA. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie oczekuje na wskazanie przez Wiesława Biniendę miejsca i czasu ewentualnego spotkania" - oświadczył rzecznik NPW.

Poinformował, że w poniedziałek o godz. 12.13 do WPO wpłynęło faksem pismo Bartłomieja Misiewicza – szefa biura zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy - w którym zaprosił on dwóch prokuratorów, prowadzących śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej, na spotkanie prezydium zespołu z udziałem Biniendy - tego dnia na godz. 14.

"Prokuratorzy niezwłocznie – za pośrednictwem faksu – poinformowali, że z zaproszenia nie skorzystają. Stanowisko takie spowodowane było tym, że intencją korespondencji z panem Wiesławem Biniendą było zaproszenie go na rozmowę z prokuratorami, a nie pozyskanie zaproszenia na posiedzenie prezydium zespołu parlamentarnego" - dodał Rzepa.

Na specjalnie zwołanej konferecji prasowej parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej podsumowano pobyt prof. Biniendy w Polsce. Prof. Binienda podziekował ludziom za ogromne zaintereoswanie swoimi wynikami badań i udział w jego konferencjach. Wyraził jednocześnie ubolewanie, że nikt z tzw. Komisji Milera nie znalazł ani chwili, żeby się z nim spotkać i podjąc polemikę z wynikami jego badań.

Prof. Bienienda podziękował za bardzdo miłe przyjęcię go w Polsce. Jak podkreślał, czuł się tutaj traktowany bardzo wyjątkowo.

Dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie" zapytała profesora jak reagują jego koledzy w USA, kiedy opowiada im, że wyniki jego badań przez rządowych ekspertów są bagatelizowane - są zaskoczeni  - powiedział prof. Binienda

Jak powiedział prof. Binienda podczas wizyty w Polsce chodził w towarzystwie ochrony. Nie czuł się do końca bezpiecznie.

Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że badania sfinansowane przez prof.  prof. Biniendę i jego uniwersytet kosztowały ok.miliona dolarów.

Po konferencji prasowej miało się odbyć zebranie zamknięte prezydium zespołu Macierewicza na którym mieli się pojawić przedstawiciele prokuratury. Jak wcześniej  zapowiedzieli chcą sie spotkać z prof. Biniendą. Uczestnicy czekali ponad 45 minut. Nikt z prokuratury się nie pojawił. Na pytanie czy prokuratorzy przyjdą odesłali do komunikatu NPW.




Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Koniec bezkarności lichwiarzy! Ziobro: Zatrzymano pięciu notariuszy podejrzanych o szereg przestępstw

/ pixabay.com/CC0

  

Zatrzymano pięciu notariuszy podejrzanych o przestępstwa związane z udzielaniem lichwiarskich pożyczek i wyłudzaniem nieruchomości od mieszkańców Gdańska - poinformował dziś minister sprawiedliwości - prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Podczas konferencji prasowej w Gdańsku minister podkreślił, że zatrzymani popełnili przestępstwa "niezwykle naganne i moralnie obciążające sprawców".

- Zatrzymano pięciu notariuszy podejrzanych o szereg przestępstw związanych z wyłudzaniem nieruchomości od mieszkańców Gdańska - i nie tylko - przez grupy przestępcze, które parały się udzielaniem lichwiarskich pożyczek, a tak naprawdę w ukartowany sposób przejmowały od nieświadomych tego pokrzywdzonych dorobek całego życia pod pretekstem udzielanych pożyczek

 - wskazał Ziobro.

Minister dodał, że sprawą od dłuższego czasu zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

- Były też zatrzymania i realizacje. Po raz pierwszy zastosowano w tym śledztwie wprowadzoną instytucję konfiskaty rozszerzonej

 - zaznaczył Ziobro.

Jeszcze dziś prokurator ma postawić zatrzymanym łącznie 120 zarzutów, dotyczących głównie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu uzyskania korzyści majątkowej oraz oszustw. 

Źródło: PAP, TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl