niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29/03/2015
-
1 % SWS)

Prokuratura markuje spotkanie z prof. Biniendą

Dodano: 28.05.2012 [11:36]
Tuż przed wyjazdem prof. Wiesława Biniendy prokuratura wojskowa poinformowała, że rzekomo zgodziła się na spotkanie na warunkach zaproponowanych przez profesora. Tymczasem śledczy już od ubiegłego tygodnia wiedzieli, że profesor jutro rano wraca do USA. Wiedzieli również, że czeka na nich w Sejmie od gdodziny 14:00 o czym informował zarówno drogą mailową jak i faksem. - Czekaliśmy trzy godziny na spotkanie z prokuratorami, ale nikt nie przyszedł - mówi nam oburzony Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia smoleńskiej katastrofy.

Wcześniej informowano, że profesor z USA Wiesław Binienda, autor ekspertyzy ws. katastrofy, wykonanej na zlecenie zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia smoleńskiej katastrofy, został poproszony o spotkanie z prokuratorami wojskowymi badającymi tragedię z 10 kwietnia 2010 r.

Według płk. Rzepy Binienda skierował e-mailem pismo do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w którym poinformował, że nie był w stanie przyjąć propozycji spotkania w prokuraturze. "Wskazując na status posiadanego obywatelstwa USA, stwierdził, że takie spotkanie powinno odbyć się nie w prokuraturze, lecz na gruncie neutralnym, w obecności przedstawiciela Ambasady USA" - dodał.

W odpowiedzi prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowali Biniendę, że planowane spotkanie miało na celu "omówienie uwarunkowań formalnych i merytorycznych uzyskania materiałów i danych, które stanowiły podstawę do prezentowanych przez niego publicznie wniosków z przeprowadzonych badań".

"Prokuratorzy ze względu na wagę prowadzonego śledztwa wyrazili zgodę na spotkanie poza prokuraturą, w miejscu gwarantującym rzeczową i niczym nieskrępowaną rozmowę. Nie zgłosili także zastrzeżeń, aby w rozmowie uczestniczył przedstawiciel Ambasady USA. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie oczekuje na wskazanie przez Wiesława Biniendę miejsca i czasu ewentualnego spotkania" - oświadczył rzecznik NPW.

Poinformował, że w poniedziałek o godz. 12.13 do WPO wpłynęło faksem pismo Bartłomieja Misiewicza – szefa biura zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy - w którym zaprosił on dwóch prokuratorów, prowadzących śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej, na spotkanie prezydium zespołu z udziałem Biniendy - tego dnia na godz. 14.

"Prokuratorzy niezwłocznie – za pośrednictwem faksu – poinformowali, że z zaproszenia nie skorzystają. Stanowisko takie spowodowane było tym, że intencją korespondencji z panem Wiesławem Biniendą było zaproszenie go na rozmowę z prokuratorami, a nie pozyskanie zaproszenia na posiedzenie prezydium zespołu parlamentarnego" - dodał Rzepa.

Na specjalnie zwołanej konferecji prasowej parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej podsumowano pobyt prof. Biniendy w Polsce. Prof. Binienda podziekował ludziom za ogromne zaintereoswanie swoimi wynikami badań i udział w jego konferencjach. Wyraził jednocześnie ubolewanie, że nikt z tzw. Komisji Milera nie znalazł ani chwili, żeby się z nim spotkać i podjąc polemikę z wynikami jego badań.

Prof. Bienienda podziękował za bardzdo miłe przyjęcię go w Polsce. Jak podkreślał, czuł się tutaj traktowany bardzo wyjątkowo.

Dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie" zapytała profesora jak reagują jego koledzy w USA, kiedy opowiada im, że wyniki jego badań przez rządowych ekspertów są bagatelizowane - są zaskoczeni  - powiedział prof. Binienda

Jak powiedział prof. Binienda podczas wizyty w Polsce chodził w towarzystwie ochrony. Nie czuł się do końca bezpiecznie.

Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że badania sfinansowane przez prof.  prof. Biniendę i jego uniwersytet kosztowały ok.miliona dolarów.

Po konferencji prasowej miało się odbyć zebranie zamknięte prezydium zespołu Macierewicza na którym mieli się pojawić przedstawiciele prokuratury. Jak wcześniej  zapowiedzieli chcą sie spotkać z prof. Biniendą. Uczestnicy czekali ponad 45 minut. Nikt z prokuratury się nie pojawił. Na pytanie czy prokuratorzy przyjdą odesłali do komunikatu NPW.




Autor: 
Marek Nowicki
Źródło: 
PAP
Prokuratura markuje spotkanie z prof. Biniendą - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat.Gazeta Polska
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Gdyby prokuraturze wojskowej na prawdę zależało na zdobyciu tych analiz to niezwłocznie udali by się do ambasady USA tak jak zaproponował prof.Binienda lecz jak widać sam cel spotkania musiał być inny ,tak więc nie udała się próba zastraszenia czy zamknięcia mu ust ,teraz z pewnością będzie to problem ich rosyjskich mocodawców i odpowiednich służb ?

Czy kiedykolwiek sasiad posprzatal sasiadowi jego dom? Nigdy! Profesor zrobil juz wiele. Z wrogim sie nie rozmawia, wroga sie likwiduje. Tak wiec nic innego nam nie pozostaje tylko samemu posprzatac to, cosmy sobie nabalaganili. Dosyc biadolenia i gdybania. Wiemy juz prawie wszystko, a reszte dowiemy sie po obaleniu tego nierzadu. Jak bedziemy tylko poplakiwac w kacie, to i zniego nas wykopia. Trzeba nam to cale biadolenie obrocic w czyn. Za pare dni czas bedzie bardzo dogodny, bo inaczej obudzimy sie z reka w nocniku trzymajac cos co bardzo smierdzi.

mundury oni hańbią Polski mundur zdrajcy Polski.

polski lub ruski reżim ochroni. A takiego wała panowie.Uważajcie, bo prawda i sprawiedliwość, może być bliżej, niż wam się wydaje.I co wtedy? Czy będziecie robić, że strachu w gacie?Albo z hańby zabraknie wam miejsca do schowania?

to brzoza pancerna i takie tylko rosna w Smolensku.

to zwykły błazen. Jest wyraźnie nastawiony na udowadnianie winy Polaków w Smoleńsku, pogardliwie traktuje swoich współpracowników i innych prokuratorów o wiele od niego zdolniejszych.
Jest rzekomo zainteresowany spotkaniem z Biniendą (którego rzecznik nazywa "panem Biniendą") a prace zespołu parlamentarnego są w jego głębokim poważaniu, mimo że to właśnie z zespołem Macierewicza prof. Binienda pracował od dłuższego czasu.

Rzepka to pętak

Zaprosić panowie prokuratorzy to mogą sobie panienkę na kawę.
A będąc urzędnikiem państwowym:
- powołują specjalistę na biegłego
- wwzywają osobę zamieszaną w charakterze procesowym (świadka, oskarżonego...)

Ale wątpię, aby mieli do tego prawo w odniesieniu do obywatela innego państwa.

A jak tak bardzo panowie chcą poznać wyniki przeprowadzonych badań, to powinni udać się do Akron i tam złożyć odpowiednie prośby.

za ochronę Pana Profesora.To ważne bo w tym kraju sporo osób majacych wiedzę-już nie żyje.Oczywiście-samobójcy.Ale coś za tego nierządu-przybywa ich.Długie łapki mają.To świetnie że to Pan Profesor stawia warunki oraz jest chroniony przez Ambasadę.No cóż-chyba jednak się nie pojawią na spotkaniu.Tam pewnie jest jeden kociokwik.Oby się który znowu nie postrzelił.Dziękuję Panie Profesorze.

Teraz siedzą w swoich norach i robią pod siebie. Ze strachu. Tylko dlaczego mamy tych zdrajców utrzymywać ?

zapomnialem podpisac sie!

Ciekawe w jaki sposob tzw." niezawisla " prokuratura bedzie klamac tym razem....
P.S. Bialy kon wychodzi z lasu i pyta o Andersa....Oczywiscie wiekszosc tych prokuratorow ma sowiecka proweniencje......

Oj chyba prof Binienda nie za bardzo chce dzielic sie swoja wiedza z prokuratura... hmmm....

albo na wp.pl

Oddać, ot tak, wyniki badań warte 10 mln $ i "zostac zobowiazany do zachowania tajemnicy w interesie dobra śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej"? De facto, skuteczne uciszenie profesora Biniendy aby nie mógł dzielic sie wynikami badań.
Ot, sowieckie metody.

NIE CHCE?!?! A ćpałeś coś??

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl