Około 40 gr – tyle jeszcze niedawno kosztowało jajko w polskich sklepach. Na tegoroczną Wielkanoc eurokomisarze zafundowali nam podwyżkę i teraz cena jajka jest dwukrotnie wyższa. Wszystko przez unijną dyrektywę regulującą od stycznia br. sprzedaż jajek z hodowli klatkowych.
W latach 2007–2011 ceny żywności wzrosły o ponad jedną czwartą. W ubiegłym roku żywność zdrożała w Polsce o blisko 20 proc. Najbardziej, niemal dwukrotnie, podskoczyła cena cukru. O kilkanaście procent podrożały drób i pieczywo, a niemal o 10 proc. mięso. Kwota, którą statystyczna czteroosobowa rodzina wydaje miesięcznie na jedzenie, przekraczała już tysiąc złotych.
Drożejąca żywność to również efekt rosnących cen surowców i paliwa. Pszenica i kukurydza podrożały o 38 proc., jęczmień o 56 proc., a żyto o ponad 80 proc. Wzrosły także ceny trzody o 16 proc. oraz drobiu o 19 proc.
Dzięki coraz wyższym cenom żywności rośnie także wartość jej eksportu. W 2011 r. sprzedaliśmy za granicę artykuły rolno-spożywcze za ponad 15 mld euro, a więc o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Według ekspertów w tym roku może paść kolejny rekord wielkości eksportu.
Równocześnie zwiększają się dochody sektora rolnego. Z informacji Ministerstwa Rolnictwa wynika, że w ub.r. przekroczyły one 36 mld zł i były większe o 15 proc. od dochodów w 2010 r. Dobre wyniki sektora rolnego nie przekładają się jednak na sytuację samych rolników prawdopodobnie dlatego, że większość zysków zgarniają pośrednicy. Sytuacja materialna wielu wiejskich rodzin wciąż jest bardzo ciężka. Z ubiegłorocznych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że członek takiej rodziny rozporządzał miesięcznym dochodem poniżej tysiąca złotych, a więc o 4 proc. mniejszym niż rok wcześniej. Według GUS w Polsce najbardziej zagrożeni ubóstwem są właśnie rolnicy. W 2010 r. w skrajnej nędzy żyło 9 proc. gospodarstw rolnych, a co czwarte egzystowało poniżej granicy ubóstwa.
