Rosyjska demonstracja siły na Morzu Czarnym

Okręt rosyjski BT-212 / By Miro gdynia, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56591449

  

Należąca do NATO Rumunia wyraziła dziś zaniepokojenie zwiększoną aktywnością militarną Rosji w regionie Morza Czarnego, nad którym jest położona. "Sytuacja zmieniła się drastycznie w ostatnim roku" - powiedział minister obrony Mihai-Viorel Fifor.

Federacja Rosyjska wykorzystuje Morze Czarne, by demonstrować swoją siłę we wschodniej części Morza Śródziemnego

- podkreślił rumuński minister na międzynarodowej konferencji zorganizowanej w Bukareszcie przez amerykański think tank Aspen Institute.

Uczestniczący w tym wydarzeniu szef rumuńskiej dyplomacji Teodor-Viorel Melescanu zapowiedział, że po objęciu rotacyjnej prezydencji w Radzie UE w styczniu 2019 roku jego kraj będzie koncentrował się m.in. na zwiększeniu cyberbezpieczeństwa i zwalczaniu gróźb konfliktu hybrydowego ze strony Rosji.

W osobnej rozmowie z agencją Reutera Fifor powiedział, że jeszcze w tym roku rząd w Bukareszcie zamierza ogłosić dwa duże przetargi na sprzęt wojskowy poza ogłoszonymi już planami zakupienia myśliwców i innego sprzętu. Nie ujawnił, czego będą dotyczyły dodatkowe przetargi.

Minister Melescanu podkreślił natomiast, że Rumunia od dwóch lat spełnia wymóg NATO przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB na obronność, i zapowiedział, że kraj utrzyma ten poziom wydatkowania przez 10 lat.

Rumunia jest jednym z krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego, obok m.in. Polski, które zwiększyły swój budżet wojskowy, gdy NATO usiłuje stosować politykę odstraszania wobec agresywnego postępowania Rosji i w tym celu Sojusz chce modernizować swoje uzbrojenie - podkreśla Reuters.

Wiosną Bukareszt podpisał umowę na dostawę amerykańskich rakiet Patriot w ramach zintegrowanego systemu obrony powietrzne. Ponadto Rumunia wysłała swoich żołnierzy na dowodzone przez USA i NATO misje w Iraku i Afganistanie oraz pozwoliła na rozmieszczeniu na swoim terytorium elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rusza Festiwal Sztuk Czytanych

Festiwal odbędzie się w dniach 22-24 października / fot. Pixabay

  

W dniach 22–24 października w stołecznym Teatrze WARSawy odbędzie się Festiwal Sztuk Czytanych. Festiwal poświęcony będzie utworom ukraińskimi, duńskimi, austriackimi i niemieckim, a w jego ramach przewidziano również spotkania z ich autorami i tłumaczami. Festiwal Sztuk Czytanych został zorganizowany we współpracy z Agencją Dramatu i Teatru (ADiT).

Każdy z trzech dni festiwalu będzie poświęcony nowym sztukom z innego kraju

 - informuje Edyta Bach z Teatru WARSawy.

22 października o godz. 19 rozpocznie się "Dzień Ukraiński". Przeczytane zostaną dwie sztuki ukraińskie - "Chwała bohaterom" autorstwa Pavlo Arie, w reż. Wojciecha Urbańskiego oraz "Polarników" Maszy Wakuły w reż. Mikołaja Lizuta.

"Chwała bohaterom" jest tekstem nie tyle przewrotnym, co wywrotowym... Oto w szpitalu, w jednej sali, na dwóch sąsiednich łóżkach spotyka się dwóch weteranów – czerwonoarmista i upowiec. Autor wchodzi na grząski grunt ukraińskich wyborów, wsłuchuje się w racje obu stron, a także formułuje tezy, które do tej pory tak wyraźnie w ukraińskiej dramaturgii, w jednym utworze, wyartykułowane nie zostały – chodzi o zbrodnie dokonane przez obie formacje. Pamięć historyczna to ruchome piaski interpretacji. To raczej manipulacja "niepamięcią"

- napisano w zapowiedzi festiwalu.

Pavlo Arje jest ukraińskim dramaturgiem i artystą konceptualnym, autorem ponad dziesięciu sztuk, laureatem nagród. Był uczestnikiem międzynarodowych programów organizowanych m.in. przez londyński Royal Court Theater.

"Polarnicy" Maszy Wakuły to opowieść o pękającym świecie na zewnątrz i wewnątrz człowieka oraz między ludźmi. Do polarnika Di, pracującego na jedynej ukraińskiej stacji polarnej, przyjeżdża narzeczona – również Di. Ciągnie po śniegu swą suknię ślubną w nadziei, że tym razem uda im się pobrać. Ucieczka na koniec świata nie oznacza jednak ucieczki od problemów, a mróz niczego nie konserwuje

 - czytamy w zapowiedzi festiwalu.

Urodzona w Kijowie Masza Wakuła jest z wykształcenia architektką. Mieszka w Kanadzie. Oprócz literatury zajmuje się architekturą konceptualną i współczesnym wzornictwem.

23 października o godz. 19 rozpoczną się czytania performatywne w ramach "Dnia Austriacko-Niemieckiego". Zaprezentowane zostaną dramaty "Usadzeni" Austriaczki Miroslavy Svolikowej i "Bum" Mariusa von Mayenburga. Jak poinformowała Edyta Bach, dramat "Bum" niemieckiego dramaturga Mariusa von Mayenburga zostanie przeczytany w przekładzie Karoliny Bikont, wyreżyseruje je Grzegorz Chrapkiewicz.

 

24 października o godz. 19 rozpocznie się "Dzień Duński". Duńską dramaturgię reprezentować będzie aktorka i dramatopisarka Line Knutzon.

Jej styl bywa porównywany do stylu Samuela Becketta. Jej sztuki z powodzeniem są wystawiane w Danii i za granicą, były tłumaczone m.in. na szwedzki, angielski, norweski, niemiecki i francuski

- oceniła Bach. Przeczytane zostaną jej dwie komedie - "Wkrótce nadejdzie czas", w przekładzie Bogusławy Sochańskiej (reż. Karoliny Kirsz) oraz "Gitarzyści" w przekładzie i reżyserii Pawła Partyki.

Partnerami imprezy są: Ambasada Ukrainy w RP, Austriackie Forum Kultury oraz Duński Instytut Kultury. Wstęp na wszystkie wydarzenia festiwalu jest wolny

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl