Brytyjska prasa podsumowała Tuska: "Gangster za trzy grosze"

/ Fot. Aleksiej Witwicki

  

Kiedy Donald Tusk został wybrany na szefa Rady Europejskiej, Bronisław Maria Komorowski - ówczesny prezydent - oznajmił światu, że wybór ten "oznacza nie tylko ogromne uznanie dla polskiej pozycji, ale też zwiększenie polskich możliwości". Radosław Sikorski wybór Tuska przywitał hasłem "Habemus Presidentum Europae", sugerując, że jest on porównywalny do wyboru papieża. Po kilku latach brytyjski dziennik „The Sun” ocenił, że Tusk zachowuje się... "bardziej jak gangster, niż jak polityk".

W trakcie negocjacji dotyczących szczegółów Brexitu Bruksela raz po raz pokazywała, dlaczego 17 mln ludzi zagłosowało za wyjściem z Unii 

– pisze „The Sun”, cytowany przez portal tvp.info.

Dziennik dodał, że „nie jest to żaden wielki projekt nakreślony w celu zjednoczenia narodów Europy, ale sposób na wymuszanie okupu”. 

Jest to podsumowanie negocjacji ws. Brexitu, jakie odbyły się w Salzburgu. Donald Tusk odrzucił podczas nich tzw. propozycje z Chequers, czyli plan przyszłych stosunków UE z Wielka Brytanią.

„The Sun”, uznał, że "premier rządu Jej Królewskiej Mości została w Salzburgu upokorzona przez przywódców Unii, a Tusk powiedział, że propozycje z Chequers nie zadziałają i kazał je przepracować". 

Także prezydent Francji Emmanuel Macron, uznał brytyjskie propozycje za nieakceptowane, zaś orędowników Brexitu określił mianem „kłamców” 

- czytamy w tvp.info

„The Sun” komentując te wypowiedzi opublikował zdjęcie Macrona i Tuska z karabinami, w garniturach i kapeluszach, przypominających Ala Capone. 

Podpis pod zdjęciem brzmi - „zachowali się raczej jak gangsterzy, niż jak politycy” 

Cały artykuł zaś roi się od określeń takich jak „brudne szczury unijne”, „rządzący Unią gangsterzy za trzy grosze”, od których Brytyjczycy tylko patrzą, by się uwolnić. Dziennikarze „The Sun” wskazują też, że odrzucenie propozycji Chequers, uznawanych przez część Brytyjczyków za niekorzystne, zwiększa szanse na „twardy Brexit”, czyli m.in. wstrzymanie składek i wolnego przepływu osób i towarów natychmiast

- podaje tvp.info

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap, tvp.info

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Za wasze we wrześniu złamane słowo walczyli polscy piloci”. Obejrzyj Kapelę z Placu Wolności! [FILM]

Wojciech Winiarski / fot. arch. Wojciecha Winiarskiego

  

„Pamiętasz Brytanio, pamiętasz Europo Dywizjon 303? Gdy wielką paradą pokój witano zabrakło ich!” – śpiewa mocno poznańska Kapela z Placu Wolności. Rafał Piechota, znany głównie jako lider kabaretu „Afera” i wybitny gitarzysta Wojciech Winiarski stworzyli zespół, który bez cenzury politycznej poprawności opowiada o polskiej historii. A także o historii Poznania, zupełnie odmiennej od jego współczesności. Obejrzyj poniżej ich twórczość i rozmowę z Wojtkiem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem”.

„Za deszcz angielski i chłód Londynu walczyli polscy piloci. Za Archibaldów, Winstonów, Kevinów walczyli polscy piloci. Za uśmiech Mary, jeden dzień przy niej, walczyli polscy piloci. Za łyk herbaty o piątej godzinie walczyli polscy piloci. Pamiętaj Brytanio, pamiętaj Europo Dywizjon 303! To dzięki im – odważnym pilotom, masz dziś spokojne sny”.
– śpiewa w najbardziej chyba przejmującej z piosenek Kapela z Placu Wolności.

„To było tylko raz” – tak zatytułowany jest z kolei utwór o Powstaniu Wielkopolskim, czyli jedynym wygranym dużym polskim powstaniu. Skąd dziś kryzys poznańskości i podobne sytuacje w innych wielkich miastach?.

Kiedy wychodzimy w miasto, to elementów poznańskości jest w nim nie za wiele, nie są dominujące. Mamy Lecha Poznań, tak jak każde duże miasto na swój klub, z którym się utożsamia. Lech Poznań jest bardzo mocnym nośnikiem emocji, czasami nawet zbyt mocnym. Ale kibice mają to poczucie poznańskości, bo chociażby poprzez klub są z miastem bardzo mocno emocjonalnie związani. A my? Żyjemy sobie w tym mieście, ale co o nim, o jego historii wiemy?
- pyta Wojciech Winiarski.

Zarówno Winiarski, jak i Piechota przyznają, ich dzieci słuchają rapu, w którym mocno brzmią opowieści o polskiej historii i patriotyzmie.

Moi synowie słuchają rapu. Z racji pokoleniowych niekoniecznie chce się wniknąć w tę muzykę, ale doceniam to, że raperzy śpiewają naprawdę o czymś. Mają jakąś wizję, chcą coś konkretnego opowiedzieć. Czasami dzieje się to w mocnych słowach.
mówi Winiarski.
Obejrzyj twórczość „Kapeli z Placu Wolności” oraz zespołu Good Staff i rozmowę z Wojciechem Winiarskim w „Wywiadzie z chuliganem” poniżej:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl