Jarosław Wałęsa ma problem wizerunkowy. Chodzi o przeszłość kandydata na wiceprezydenta

Jarosław Wałęsa / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Używa agresywnego języka, o mieszkańcach jednego z osiedli mówi "banda Januszy", a w swoim dorobku ma prowadzenie strony internetowej z obrzydliwymi memami. To nie opis niedojrzałego nastolatka lub agresora spod budki z piwem. Tak przedstawia się aktywność bliskiego współpracownika kandydata na prezydenta Gdańska Jarosława Wałęsy. Jeżeli zostanie on prezydentem miasta, to właśnie Karol Spieglanin zasiądzie w ratuszu jako wiceprezydent.

Kandydata na wiceprezydenta miasta Wałęsa ogłosił w zeszłym tygodniu. Okazało się, że to doskonale znany gdańszczanom Karol Spieglanin, prezes Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. Kandydatowi Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Gdańska nie przeszkodziło nawet to, że Spieglanin pochodzi z Gdyni, o czym informuje serwis gdanskstrefa.com. Dodatkowo, rzekomy specjalista od urbanistyki to absolwent biznesu elektronicznego na Akademii Morskiej w Gdyni oraz zarządzania na Politechnice Gdańskiej.

To jeszcze nie koniec. Portal gdanskstrefa.com podaje informację, że przeciwko Spieglaninowi toczy się proces sądowy za zniesławienie. Nic dziwnego. Jak donoszą nam czytelnicy, Karol Spieglanin pod nickiem "n3w.mod3l" mocno udziela się na jednym z trójmiejskich forów internetowych.

Jak ustalił portal niezalezna.pl publikując pod nickiem "n3w.mod3l" szczególnie mocno broni jednego z deweloperów, który w dzielnicy Zaspa w Gdańsku postanowił wybudować wielkie osiedle mieszkaniowe. Powstało wówczas Stowarzyszenie na rzecz zrównoważonego rozwoju Zaspy Centralnej, które krytykowało prezydenta Pawła Adamowicza oraz wytykało błędy urzędników. Być może dlatego do tej pory deweloperowi nie udało się uzyskać pozwolenia na budowę. Mieszkańcy wygrali, ale na krótko. Szybko w ich stronę potoczyła się fala negatywnych opinii i komentarzy. Na forum internetowym dewelopera zaciekle bronił wspomniany "n3w.mod3l". Przytoczmy tylko dwie wypowiedzi...

"Wysokie budynki są szansą na to, że wszystkie stare bloki na Zaspie jakoś znikną w nowej zabudowie, a nie będą się w niej wyróżniać. Fakt,że ludzie oprotestowują 50-metrowe budynki jest kolejnym potwierdzeniem, że części narodu po prostu odje...ło"

"Banda Januszy wstrzymuje realizację tego bardzo przyzwoitego projektu, bo boi się, że będzie 2 minuty dłużej wyjeżdżać swoimi Passatami z osiedla, a do tego po powrocie będzie trudniej znaleźć miejsce na trawniku"

W komentarzach zamieszczanych przez Spieglanina roi się od pogardliwych stwierdzeń czy wręcz obrzucania błotem. Mieszkańców, broniących swojego osiedla przed republiką deweloperów nazywa "bandą szkodników". O tym, że "n3w.mod3l" to sam Spieglanin świadczy fakt, że ostatnio przyjął gratulacje od użytkowników forum. Życzą mu oni wszystkiego co najlepsze, deklarują poparcie, on dziękuje. Kurtyna opadła.

Jeszcze bardziej szokujący jest fakt, iż Spieglanin to niegdyś właściciel i administrator strony zwyrole.org. Na stronie zamieszczano obrzydliwe memy. Królowały seksistowskie żarty i obrazki z Adolfem Hitlerem. Między innymi publikowano tam takie memy nie pozostawiające żadnych złudzeń co do profilu całej strony:

Jeszcze przed startem kampanii wyborczej Spieglanin wyłączył stronę. Kiedy jednak o jego działalności napisała nawet "Gazeta Wyborcza", postanowił udowodnić wszystkim, że na stronie nie ma nic obraźliwego. Ponownie można było oglądać memy w internecie, lecz strona... znów zniknęła. Spieglanin zamieścił na Facebooku post, w którym nie poczuwa się do winy, pisze o specyficznym poczuciu humoru, które "nie każdemu się spodoba".

Podsumowując: Wygląda na to, że Jarosław Wałęsa niemalże na ostatniej prostej w kampanii przed wyborami samorządowymi, jako kandydata na wiceprezydenta ogłosił człowieka, który mówiąc eufemistycznie dość niekorzystnie wyraża się o mieszkańcach miasta w internecie, używa wulgarnego języka, specjalizuje się w prowadzeniu stron internetowych o chamskiej i wręcz prostackiej tematyce, a do tego jawi się jako ekspert i broni deweloperów, choć nie ma wykształcenia urbanistycznego. Kandydatowi PO i Nowoczesnej raczej nie będzie łatwo z tego wybrnąć...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl