Rzecznik rządu demaskuje grę Komisji Europejskiej. „Takich spraw jest co najmniej 1300”

Udostępnij

Rzecznik rządu Joanna Kopcińska odniosła się do wszczęcia przez Komisję Europejską procedury naruszenia unijnego prawa wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym. Jak podkreśliła, według jej wiedzy, takich spraw, na takim samym etapie jak sprawa Polski, jest „co najmniej 1300”.

Postępowanie obejmuje trzy przewidziane w traktatach etapy: KE początkowo zwraca się do rządów krajowych o usunięcie naruszenia prawa ("wezwanie do usunięcia uchybienia"), w kolejnym kroku daje krajom określony czas na zmiany ("uzasadniona opinia"), a w następnym etapie może pozwać kraj do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Władze w Warszawie mają miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie KE do usunięcia uchybienia.

- Mamy do czynienia z pierwszym, przedprocesowym etapem postępowania; oczywiście w terminie 30 dni odniesiemy się do rozumowania przedstawionego przez KE w piśmie skierowanym do Polski - powiedziała Kopcińska dziennikarzom w KPRM.

Jak podkreśliła, według jej wiedzy, takich spraw, na takim samym etapie jak sprawa Polski, jest "co najmniej 1300".

- Komisja Europejska nie wskazuje naruszenia wtórnego prawa UE, powołuje się bezpośrednio na traktat i Kartę Praw Podstawowych. To bardzo poważny problem dla drugiej strony. My oczywiście w tym terminie określonym odniesiemy się do rozumowania komisji [...] Przeprowadziliśmy reformy szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości w Polsce, ponieważ oczekiwali tego od nas Polacy; zgodnie z naszymi zobowiązaniami wywiązujemy się z nich dokonując trudnych zmian, których nie podjął się żaden poprzedni rząd - zapewniła Kopcińska.

 
Przekonywała, że trudność w porozumieniu się z KE może polegać na tym, że „jeśli nie jest się obywatelem danego kraju, nie doświadczyło się jego historii na własnych barkach, to trudno zrozumieć dlaczego tak ważny był to proces, tak oczekiwany przez mieszkańców naszego kraju”.

- Nie generalizuję, bo w każdym środowisku są osoby, które jak jedno zgniłe jabłko w koszyku mogą rzutować na całość. Natomiast my nie oceniamy pojedynczych przypadków; mówimy o zmianie systemu, takiej, której trzeba było dokonać dużo wcześniej. Gdyby tego dokonano, dzisiaj nie byłoby niepotrzebnej dyskusji. Jesteśmy przekonani o konieczności przeprowadzenia tych zmian i o tym, że praworządność w Polsce ma się dobrze, i że należało tego dokonać w trosce o nią - mówiła Kopcińska.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Putin wpadnie w panikę? Amerykański minister chce rezygnacji z rosyjskich gazociągów!

Władimir Putin / kremlin.ru

  

Słowa amerykańskiego ministra energetyki Ricka Perry'ego z pewnością wywołają niemałe zamieszanie na Kremlu. Polityk podczas wizyty w Budapeszcie zaapelował do Węgier i ich sąsiadów o rezygnację z rosyjskich gazociągów, które zdaniem Waszyngtonu służą Moskwie do umocnienia wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej.

Jak zaznaczył, dywersyfikacja źródeł energetycznych jest dla regionu sprawą kluczową. Wskazał przy okazji, że Rosja wykorzystywała w przeszłości swoje surowce jako broń i robi to nadal.

- Rosja wykorzystuje projekt Nord Stream 2 i wielonitkowy Turecki Potok do próby umocnienia swej kontroli nad bezpieczeństwem i stabilnością Europy Środkowej i Wschodniej. Stany Zjednoczone zdecydowanie się sprzeciwiają tym projektom i apelujemy do Węgier oraz ich sąsiadów, by wraz z nami je odrzucili – oznajmił Perry na wspólnej konferencji prasowej w szefem węgierskiej dyplomacji Peterem Szijjarto.

Z kolei szef węgierskiego MSZ przyznał, że rząd węgierski chciałby kupować gaz z Chorwacji, która buduje terminal gazu skroplonego, oraz z Rumunii, która ma złoża na Morzu Czarnym. Kupowanie gazu z tego pierwszego źródła byłoby obecnie bardzo drogie, jeśli zaś chodzi o rumuńskie złoża, to zakup zależy od firmy amerykańskiej i firmy austriackiej, dlatego też w obu sprawach Węgry liczą – jak powiedział – na pomoc USA.

Zapotrzebowanie Węgier na gaz wynosi około 9 mld metrów sześciennych rocznie, z czego 7,5 mld m sześc. jest importowane, głównie z Rosji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl