Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezydent Komorowski zakłada partię

„Gazeta Polska Codziennie” ujawnia kolejne kulisy konfliktu na linii Belweder–Kancelaria Premiera.

Autor:

„Gazeta Polska Codziennie” ujawnia kolejne kulisy konfliktu na linii Belweder–Kancelaria Premiera. Jak ustaliliśmy, prezydent Bronisław Komorowski za wszelką cenę dąży do reelekcji. Docelowo jego bezpośrednie zaplecze – lobby wojskowe i środowisko „Gazety Wyborczej” – planuje przejęcie PO lub budowę nowego ruchu politycznego.

Politycy PO w kuluarowych rozmowach przyznają, że otoczenie prezydenta ma ambicję stworzenia własnej partii lub przejęcia kontroli nad PO. Ten drugi scenariusz jest jednak mniej prawdopodobny.

– Tarcia między prezydentem i Donaldem Tuskiem są coraz większe – mówi zastrzegający sobie anonimowość polityk PO. – Prezydent jest nastawiony na długi marsz. Celem numer jeden jest reelekcja – dodaje nasz rozmówca. Nie przypadkiem początkiem ofensywy Komorowskiego był spór o prokuraturę wojskową. W konflikcie między prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem i gen. Krzysztofem Parulskim, szefem Naczelnej Prokuratury Wojskowej, prezydent wsparł tego ostatniego. Politycy PO z frakcji bliskiej Komorowskiemu żądają głowy prok. Seremeta. To właśnie środowisko wojskowych jest jednym z fundamentów zaplecza prezydenta. Oprócz nich Komorowski może liczyć na wsparcie środowiska „Gazety Wyborczej” i dawnej Unii Wolności.

Byli politycy tej partii już teraz stanowią najbliższe otoczenie głowy państwa. Jego doradcami są m.in. Tadeusz Mazowiecki i Jan Lityński. Komorowski przy wsparciu swojego lobby będzie się starał wpływać na sytuację wewnętrzną w PO. Już przed wyborami otoczenie głowy państwa chciało zmiany premiera.

Z ujawnionych po wyborach informacji medialnych wynika, że gdyby PO i PiS uzyskały zbliżoną liczbę głosów, premierem – ze wsparciem Komorowskiego – zostałby Grzegorz Schetyna. Przymierze wspierać miał SLD. Misterny plan się nie udał. Platforma uzyskała zdecydowaną przewagę. Tusk mógł triumfować. Bez skrupułów rozprawił się ze swoimi przeciwnikami, w pierwszej kolejności ze Schetyną. – Premier jest niekwestionowanym liderem partii – mówi „Codziennej” poseł PO Artur Gierada. – Grzegorz Schetyna jest doświadczonym i odpowiedzialnym politykiem. Pozostanie lojalny wobec Platformy – dodaje nasz rozmówca. Przypomnijmy, że jak pisała „Codzienna”, frakcja Schetyny stała się cenna dla obu stron konfliktu. Były marszałek Sejmu postawił warunki. Wesprze Tuska, jeżeli ten zostawi na stanowisku szefa ABW Krzysztofa Bondaryka i szefa SKW gen. Piotra Noska. Pogłoski o ich dymisjach na razie ucichły.

Prezydent może z kolei liczyć na budowę szerokiego porozumienia z formacjami lewicowymi. Według naszych informacji do inicjatywy prezydenta pozytywnie mogą się odnieść tacy ludzie jak Aleksander Kwaśniewski. Poza tym nie są tajemnicą świetne kontakty Bronisława Komorowskiego z Januszem Palikotem. Znany z lewicowych przekonań profesor Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, w rozmowie z „Codzienną” stwierdził, że otoczenie prezydenta, ludzie dawnej Unii Wolności i LiD (koalicja Lewica i Demokraci) mogą mieć plan stworzenia własnej formacji. Profesor nie widzi jednak szans na sukces przedsięwzięcia. – Przykład LiD pokazuje, że na inicjatywy tego typu nie ma społecznego zapotrzebowania – stwierdza politolog.



Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska