STAŃ W OBRONIE POLSKI! Tomasz Sakiewicz tłumaczy ogromne znaczenie naszej akcji

/ pixabay.com/CC0/ChristopherPluta

Tomasz Sakiewicz

Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska\" oraz dziennika „Gazeta Polska Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

- Trwająca od kilku dni akcja „Stań w obronie Polski” pozwala milionom ludzi na Zachodzie poznać prawdę o czasach okupacji. Kto był ofiarą, a kto był katem. Żadna akcja rządowa nie da takich rezultatów jak zmasowany ruch obywatelski - pisze Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".

Trwająca od kilku dni akcja „Stań w obronie Polski” pozwala milionom ludzi na Zachodzie poznać prawdę o czasach okupacji. Kto był ofiarą, a kto był katem. Żadna akcja rządowa nie da takich rezultatów jak zmasowany ruch obywatelski. Dzisiaj kwestia zmiany nastawienia do Polski to walka o nasz wizerunek, potwornie niszczony przez ludzi nam nieprzychylnych, a często państwa, które chcą na tym coś ugrać. To walka o naszą pozycję w Europie i na świecie, o prawo do samodzielnego decydowania o własnym państwie. To nawet kwestia naszego narodowego bezpieczeństwa. Staliśmy się ofiarą wojny informacyjnej i na tę wojnę musimy odpowiedzieć pełną mobilizacją. 

Naszą bronią jest prawda, prawda o polskiej historii, o napaści Niemiec na Polskę, stworzeniu przez nich tutaj obozów zagłady i mordowaniu w nich Polaków i Żydów. Wykorzystujmy do tego najnowsze narzędzia. Przy pomocy Internetu możemy dotrzeć do niemal każdego mieszkańca Izraela, Ameryki Północnej i Europy. Naprawdę niemal wszędzie. Na stronie internetowej niezalezna.pl widnieje specjalna zakładka „Stań w obronie Polski”. Znajdą tam Państwo materiały do wysłania, w tym opowieść młodego chłopca mieszkającego w Szkocji, ale o polskich korzeniach, o II wojnie światowej. Jest tam również link do strony Polskiego Radia – „German Death Camp” oraz orędzie premiera w języku angielskim. Będziemy tam dołączać kolejne materiały. Są tam adresy mediów zagranicznych i polityków. Przysyłajmy kolejne. Dzielmy się nimi z naszymi czytelnikami. Zagrzewajmy do działania. Od tego, do ilu ludzi na Zachodzie dotrzemy i ilu przekonamy, może dzisiaj zależeć bardzo wiele. 

Wykorzystajmy media społecznościowe, Twittera, Facebooka i inne. Na swoim profilu twitterowym i profilach mediów Strefy Wolnego Słowa zamieszczę kolejne informacje o naszych działaniach. Wszystko, co możliwe, zamieścimy w pozostałych mediach: „Gazecie Polskiej”, „Gazecie Polskiej Codziennie” i Telewizji Republika. Zachęcamy też inne media do włączenia się w akcję. Cieszy nas zaangażowanie Polskiego Radia i informacje w TVP. Liczymy na więcej. Kopiujcie ten pomysł i powielajcie. Nie chodzi o to, kto pierwszy zaczął, ale żeby być skutecznym. 

I jednocześnie proszę, by pisząc do zachodnich mediów, polityków i dziennikarzy oraz zwykłych ludzi, używać łagodnego przekazu. Żadnych zaczepnych czy prowokacyjnych stwierdzeń. To już za nas robią wrogowie Polski. Opowiedzmy spokojnie naszą historię, jest piękna i kiedy ktoś ją naprawdę pozna, budzi szacunek.  

Powyższy tekst Tomasza Sakiewicza ukaże się również w najbliższą środę w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska".


Trwa nasza akcja – STAŃ W OBRONIE POLSKI! Apelujemy, aby rozsyłać do mediów na zachodzie Europy i w Izraelu, film Stefana Tompsona, który został ocenzurowany w części europejskich państw. Kilkuminutowy film w języku angielskim pokazuje, jak naprawdę wyglądała historia II wojny światowej, w szczególności Holocaustu, niemieckich obozów zagłady oraz ratowania ludności żydowskiej przez Polaków.

- My nie mamy żadnej przyszłości, jeżeli będziemy narodem oskarżanym o Holokaust - oświadczył wczoraj na antenie Polskiego Radia prezes PiS Jarosław Kaczyński.

I podkreślił, że trzeba sobie zdawać sprawę, iż jedyną "podstawą i zapleczem tej obrony" jest nasz naród, polskie społeczeństwo, a dokładnie - jak mówił - "ta jego część, która ma poczucie patriotyczne i ma też dobre rozeznanie polskich interesów".

W naszej akcji chcielibyśmy, aby trafił on do jak największej ilości odbiorców. Prosimy o wysyłanie go do redakcji zachodnich i izraelskich mediów, a także do zagranicznych instytucji zajmujących się historią i kulturą Żydów, ministrów poszczególnych rządów, kongresmenów, Kościołów oraz organizacji społecznych.

Wystarczy skopiować link i wysłać w mailu!

TUTAJ LISTA ADRESÓW DZIENNIKARZY

TUTAJ LISTA ADRESÓW INSTYTUCJI ZAJMUJĄCYCH SIĘ HISTORIĄ I KULTURĄ ŻYDÓW

Co powinno znaleźć się w mailu:

1) link do filmu Stefana Tompsona

2) link do orędzia premiera Mateusza Morawieckiego

2) link do serwisu German Death Camps uruchomionego przez Polskie Radio. TUTAJ LINK

3) analizę prawną art. 55a znowelizowanej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jej anglojęzyczną wersję przygotowali prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. TUTAJ LINK

5) link do specjalnego, anglojęzycznego oświadczenia premiera Morawieckiego.


Pamiętajmy jednak, by walcząc o dobre imię i szacunek dla polskiej historii, nie używać prowokacyjnych, ani drażliwych treści. Niech świat pozna prawdę o niemieckich obozach zagłady.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ofiary obozów będą pozywać esesmanów? Adwokat z Niemiec ujawnia, co trzeba zrobić

Obóz koncentracyjny / pixabay.com/peter89ba/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Polacy więźniowie byłych obozów m.in. Stuthoff, Auschwitz, Ravensbrück, Mauthausen, Buchenwald oraz świadkowie akcji Erntefest w obozie Majdanek mogą oskarżać służących w nich esesmanów w niemieckich procesach - podał na łamach "Naszego Dziennika" niemiecki adwokat. Dodał, że oskarżycielami nie muszą być więźniowie, ale również ich dzieci czy rodzeństwo.

Jak czytamy w gazecie, prawnicy poszukują byłych więźniów tych obozów.

Byli więźniowie mają możliwość brania aktywnego udziału w tych postępowaniach jako oskarżyciele posiłkowi, nie muszą przyjeżdżać do Niemiec na te sprawy, gdyż są reprezentowani przez pełnomocników

- powiedział gazecie Rajmund Niwiński, adwokat z Düsseldorfu.

Dodał, że takimi oskarżycielami mogą być zarówno byli więźniowie, jak i ich dzieci lub rodzeństwo.

[polecam:http://niezalezna.pl/237056-sad-nad-zbrodniarzem-z-obozu-stutthof]

Niemiecki adwokat wskazał ponadto, że informacje o takich możliwościach są mało znane w Polsce. - Mam wrażenie, że ten temat w Polsce był mało poruszany, sądzę, że powinno się uświadomić społeczeństwu i ofiarom, że istnieje możliwość uczestnictwa w tych procesach - powiedział Niwiński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl