Dziś podczas porannej konferencji prasowej w Sejmie Mateusz Morawiecki wraz z politykami, którzy dołączyli do stowarzyszenia Rozwój Plus poinformował o stworzeniu nowego klubu parlamentarnego.
Wspólnie - 40 posłów i senator - postanowiliśmy założyć klub parlamentarny i będzie to nasze forum do działania na przyszłość, forum polityczne. W ramach stowarzyszenia Rozwój Plus prowadzimy wiele inicjatyw o charakterze eksperckim, rozwojowym, think tankowym, a tutaj będziemy mieć polityczną płaszczyznę do działania
– zapowiedział.
Głos w sprawie zabrał Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, publikując wpis w mediach społecznościowych.
Stało się to, co było do przewidzenia. Do końca podejmowałem próby porozumienia, niestety Mateusz Morawiecki ewidentnie miał w głowie swój własny plan polityczny, realizowany na bazie rozłamu PiS.
– napisał.
Podkreślił, że "rozłam, którego dokonał, nastąpił w najbardziej nieodpowiednim momencie z punktu widzenia Polski i służy tym, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie".
"Nie zdradzimy naszych wyborców"
Po południu w Sejmie odbyła się kolejna konferencja prasowa z udziałem polityków, którzy wspólnie z Morawieckim chcą tworzyć nowy klub parlamentarny "Rozwój Plus". Poinformowali oni o formalnej rejestracji klubu.
Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński powiedzieli dziennikarzom, że dopełnili „wszystkich formalności oczekiwanych przez Kancelarię Sejmu, przez regulaminy i obyczaje”. Przekazali, że szefem nowego klubu będzie Morawiecki.
Rezultat końcowy jest już znany. Nie podoba nam się ta decyzja, no ale musimy rzeczywistość zaakceptować i dalej po prostu skupić się na pracy. Od dzisiaj nie chcemy już też dawać pretekstów do dalszego odsuwania uwagi opinii publicznej od najważniejszych spraw. Chcemy o ważnych sprawach mówić, o tym, jak gigantyczna jest skala problemów w służbie zdrowia, o rosnących cenach paliw, o aferach korupcyjnych, lobbingowych w tej koalicji. O tym będziemy mówili i zachęcam wszystkich kolegów, także z Prawa i Sprawiedliwości, żeby zamiast teraz szukać, jak tu kogoś obwinić za różne decyzje takie czy inne, skupili się nie na poszukiwaniu winnych porażki, tylko na poszukiwaniu sposobów, jak odnieść zwycięstwo
– wskazywał Paweł Jabłoński.
Ważną deklarację wygłosił inny z parlamentarzystów - Łukasz Schreiber. Dotyczyła ona wyborców.
"Podjęto decyzję o usunięciu nas z klubu parlamentarnego. Wyrzucono ze wszystkich grup, nawet nie przesłano harmonogramu obrad, nie zaproszono nas na spotkania klubowe, na które zawsze byliśmy zapraszani. Ale - my nie zakładamy partii w tym momencie. My założyliśmy klub parlamentarny"
– przekazał na wstępie, dodając: "trudno funkcjonować, nie mając żadnego przygotowania i żadnej możliwości do pracy".
Jak dodał - "taka była decyzja szefa klubu parlamentarnego. Więc to jest jedna sprawa".
"Jest sprawa druga w tym momencie, bo to się pojawia też w wielu komentarzach. My naszych wyborców nie zamierzamy zdradzić. Na pewno tego nie zrobimy. Nie zdradzimy naszych wartości, a także nie zamierzamy atakować, tak jak część kolegów w nieładny sposób atakuje pana premiera Mateusza Morawieckiego. My pana premiera Jarosława Kaczyńskiego atakować z pewnością nie będziemy"
– zadeklarował Schreiber.