Histeria w Izraelu. Nie pasuje im ustawa karząca za „polskie obozy śmierci”

/ pixabay.com

  

Sejm przyjął ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej. Zgodnie z nią osoba, która dopuści się stwierdzenia "polskie obozy śmierci" może zostać ukarana grzywną, lub nawet więzieniem. Ustawa wywołała falę oburzenia w izraelskim rządzie i mediach. Na Twitterze pojawiły się skandaliczne wpisy, w których przekonuje się, że Polacy ponoszą część odpowiedzialności za holokaust. O zmianę przyjętej nowelizacji apelowała również ambasador Izraela podczas dzisiejszych obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Do ataków strony izraelskiej odniósł się w stanowczym tonie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Zgodnie z ustawą, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Premier Izraela Benjamin Netanjahu poinstruował dziś izraelskiego ambasadora w Warszawie, by spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim i zaapelował o wycofanie projektu ustawy karzącej za sformułowanie "polskie obozy śmierci".

Ta ustawa nie ma podstaw, jestem jej zdecydowanie przeciwny. Nikt nie może zmienić historii, a Holokaust nie może być negowany 
- powiedział Netanjahu.

Ambasador Izraela Anna Azari podczas uroczystości w budynku tzw. centralnej sauny w byłym Auschwitz II-Birkenau, odniosła się do przyjętej w piątek przez Sejm nowelizacji.

Jak podkreśliła, regulacja ta budzi w Izraelu "dużo, dużo emocji" i "odrzuca ją rząd Izraela".

Mamy nadzieję, że możemy znaleźć wspólną drogę, żeby zrobić jakąś zmianę w tej nowelizacji. Dlatego, że Izrael też rozumie kto budował Auschwitz i inne obozy i wszyscy wiedzą, że to nie byli Polacy. U nas to traktuje się jak niemożliwość powiedzenia prawdy o zagładzie, wszyscy są oburzeni 
- powiedziała.

Falę oburzenia wywołują wpisy izraelskich polityków i dziennikarzy na Twitterze.

Potępiam polskie prawo, które próbuje zaprzeczyć współudziałowi Polski w holokauście. Narodził się w Niemczech, ale setki tysięcy Żydów zostało zamordowanych nie spotykając nigdy niemieckiego żołnierza. Były polskie obozy śmierci i żadne prawo nigdy tego nie zmieni
- napisał izraelski polityk, członek Knesetu i były minister finansów Yair Lapid.

Podobnego ataku dopuściła się izraelska dziennikarka "Jerusalem Post". Lahav Harkov kilkakrotnie powtórzyła na swoim Twitterze sformułowanie "polskie obozy śmierci" i dodała, że Polacy ponoszą taką samą odpowiedzialność za holokaust co Niemcy.

Te skandaliczne słowa skomentował poseł Patryk Jaki. 

Ważni izraelscy politycy i media atakują nas za ustawę penalizującą określenie "polskie obozy koncentracyjne". W dodatku twierdzą, że Polacy "współodpowiadają" za Holocaust. Inni piszą "polish death camps" Napisałbym "edukacja", ale to dowód jak bardzo ten projekt jest potrzebny
- napisał polityk na Twitterze.

Do sprawy odniosła się też rzecznik rządu Joanna Kopcińska.

Przepisy które chcemy wprowadzić mają jeden cel, pokazywać prawdę o straszliwych zbrodniach popełnianych na Polakach, Żydach i innych narodach, które były w XX wieku ofiarami okrutnych totalitaryzmów, niemieckiego nazizmu oraz sowieckiego komunizmu
- napisała na Twitterze.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Schetyna spanikował, bo Gersdorf spotkała się z premierem Morawieckim. To koniec przyjaźni?

/ Arkadiusz Lawrywianiec/Gazeta Polska

  

Lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna postanowił udzielić Małgorzacie Gersdorf koleżeńskiego upomnienia. Chyba nie co przeraziła go wizyta premiera Morawieckiego w Sądzie Najwyższym, bo w twitterowym wpisie grzmiał, że „nie może być kompromisów”.

W środę premier Morawiecki spotkał się w siedzibie Sądu Najwyższego z prof. Małgorzatą Gersdorf, z którą - jak poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska - rozmawiał o reformie sądownictwa. Rzecznik SN Michał Laskowski podkreślił, że trwająca około pół godziny rozmowa odbyła się z inicjatywy premiera.

Na piątkowej konferencji prasowej Gersdorf poinformowała, że podczas spotkania z szefem rządu przedstawiła mu swoje stanowisko „co do warunków brzegowych”. Wśród nich znalazło się m.in. to, że „sędziowie wszyscy zwolnieni z uwagi na 65. rok życia będą powracać na swoje stanowisko”, a ona pozostanie nadal I prezesem SN „z mocy konstytucji - bez warunków”. Dodała, że podniosła również, iż „należy przywrócić konstytucyjny charakter KRS i procedowania w KRS”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Istny cyrk w Sądzie Najwyższym. Gersdorf ściągnęła media bo... przeczytała pewien artykuł
 

W piątek na stronie SN opublikowano oświadczenie Gersdorf. W dokumencie poza tym, co już powiedziała Gersdorf na konferencji prasowej, znalazł się jeszcze jeden fragment.

„Pragnę (...) wyrazić nadzieję, że spotkanie z Panem premierem Mateuszem Morawieckim nie było jedynie grą na czas, a realną próbą podjęcia dialogu” - podkreśliła Gersdorf w oświadczeniu.

Sam Morawiecki odniósł się do spotkania z Gersdorf w środę przed rozpoczęciem nieformalnej kolacji unijnych liderów w Salzburgu.

- To była sympatyczna rozmowa, ale obie strony umówiły się, że nie będziemy ujawniać żadnych szczegółów, z resztą nie było żadnych sensacyjnych szczegółów, żadnych ustaleń, ale na pewno dobra rozmowa - powiedział Morawiecki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nie milką echa tajemniczej rozmowy Morawieckiego z Gersdorf. Premier zabrał głos

 
Tymczasem Grzegorz Schetyna musiał przeżyć chwile grozy. Wysmarował bowiem na Twitterze wpis, który miał chyba odpowiednio zmotywować Gersdorf, ewentualnie przywołać ją do porządku.

- Chciałbym przestrzec prof. Małgorzatę Gersdorf przed premierem Morawieckim. Skoro był gotów kłamać, że za rządów PO-PSL nie było dróg i mostów, tym bardziej może obiecać cokolwiek w sprawie praworządności, a w sprawie konstytucji nie może być kompromisów. #KłamaćJakMorawiecki - napisał lider Platformy.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl