Imponujący efekt akcji w obronie Ryszarda Czarneckiego. To, co się dzieje, trudno opisać

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki / fot. Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

  

Kilka dni temu rozpoczęliśmy akcję w obronie wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Okazało się, że jej efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. – Otrzymaliśmy już setki listów w obronie wiceprzewodniczącego. Ludzie również z własnej inicjatywy wyrażają wsparcie. Skrzynki są zapchane. Dostajemy trzy, cztery maile na minutę – opowiada portalowi Niezalezna.pl asystentka Ryszarda Czarneckiego.

Niedawno zapoczątkowaliśmy akcję wysyłania listu w obronie Ryszarda Czarneckiego do europosłów. Polityk Prawa i Sprawiedliwości za odważne słowa o Róży Thun powinien – według liderów kilku grup w europarlamencie – zostać odwołany z funkcji wiceszefa Parlamentu Europejskiego. Odzew na nasz apel osiągnął imponujące rozmiary. 

Otrzymaliśmy już setki listów w obronie wiceprzewodniczącego. Ludzie również z własnej inicjatywy wyrażają wsparcie. Skrzynki są zapchane. Dostajemy trzy, cztery maile na minutę nie tylko z całej Polski, ale również z całego świata 
– mówi naszemu portalowi asystentka Ryszarda Czarneckiego. 

Przytacza również treść niektórych z listów. 

Riposta pana wiceprzewodniczącego była w pełni uzasadniona. Ma pan nasze wsparcie

– napisał Krzysztof Mazurkiewicz. 

Jeżeli pan Timmermans nazywa tysiące Polaków faszystami, to sam powinien podać się do dymisji

– czytamy w innym liście.  

Podziękowania dla wszystkich zaangażowanych w akcję złożył Ryszard Czarnecki. 

Wielkie dzięki za wyrazy solidarności i wsparcie! Walczymy razem we wspólnej sprawie!!! 

– napisał na Twitterze wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. 


Rozsyłajmy poniższy list nie tylko do eurodeputowanych, ale również do mediów zagranicznych, a także udostępniajmy jego treść w mediach społecznościowych. Linki z treścią listu znajdą Państwo poniżej:

Odnośnik do wersji ANGIELSKIEJ
Odnośnik do wersji NIEMIECKIEJ
Odnośnik do wersji FRANCUSKIEJ

TUTAJ: Lista adresów dziennikarzy zachodnich mediów

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wymiar sprawiedliwości nie odpuszcza Piotrowi N. Dziennikarz usłyszał kolejne zarzuty!

/ Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

  

Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia. Dziennikarz usłyszał zarzuty dotyczące jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia i bez prawa jazdy. Wyznaczono także termin rozprawy, podczas której odpowie za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych.

Obwinionemu zostały przedstawione zarzuty dotyczące trzech wykroczeń - prowadzenia pojazdu bez ważnych badań technicznych, obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także bez wymaganych uprawnień, ponieważ Piotrowi N. prawo jazdy zostało zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych

– poinformował kom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Policjanci w poniedziałek po południu skierowali do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o ukaranie Piotra N. Za wymienione wykroczenia grozi kara grzywny. W związku z jazdą bez uprawnień sąd może orzec także zakaz prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr N. nie może spać spokojnie! Unieważniono skandalicznie niski wyrok

W tym samym sądzie 9 listopada odbędzie się rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Wyznaczono także dodatkowe terminy na 20 grudnia br. i 21 stycznia przyszłego roku.

Do wypadku doszło 5 października w Konstancinie-Jeziornie. To właśnie wtedy dziennikarz nie miał prawa jazdy, OC i ważnego przeglądu. W toku śledztwa Piotr N. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała pod koniec czerwca do sądu akt oskarżenia. Dziennikarz został nawet skazany wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) z dnia 25 lipca, ale prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył bowiem dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Według prokuratury, N. przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych oraz bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Po ujawnieniu informacji o wyroku nakazowym w sprawie Piotra N., skomentował ją minister Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny w mediach społecznościowych podkreślił, że „wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich, bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...”.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl