Paweł Piekarczyk zwrócił order prezydentowi. Wiemy, co niepodległościowy pieśniarz napisał do Andrzeja Dudy

Paweł Piekarczyk / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

O godzinie 11 w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta Paweł Piekarczyk zwrócił Andrzejowi Dudzie Krzyż Kawalerski Polonia Restituta, który otrzymał od niego za osiągnięcia w upamiętnianiu Żołnierzy Wyklętych. – Bezpośrednim powodem jest wymuszona przez Pana dymisja Ministra Obrony Narodowej Pana Antoniego Macierewicza, która nastąpiła po wielomiesięcznym, gorszącym spektaklu, w którym wielokrotnie opowiadał się Pan po stronie oficerów z dawnego WSI i WSW, których nie usunął Pan z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, czego nie umiem zrozumieć inaczej niż jako Pańskie opowiedzenie się po stronie kolejnego pokolenia UB, przeciwko kolejnemu pokoleniu AK – czytamy w piśmie Piekarczyka.

Znany niepodległościowy pieśniarz zapowiedział, że odda odznaczenie Krzyż Kawalerski Polonia Restituta po tym, jak Antoni Macierewicz został odwołany z funkcji ministra obrony narodowej. Za dymisją szefa MON miał opowiadać się właśnie prezydent Andrzej Duda.

Dziś Paweł Piekarczyk pojawił się w Kancelarii Prezydenta. Zwrócił odznaczenie.

Pańska postawa wobec Ministra Macierewicza miała w sobie również bardzo silny motyw osobisty, co nie odpowiada mojemu wyobrażeniu o Prezydencie Polski

– napisał Paweł Piekarczyk, wspominając o skandalicznych słowach prezydenta Andrzeja Dudy o Antonim Macierewiczu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Skandaliczne słowa prezydenta. Co powiedział o Antonim Macierewiczu? ZOBACZ FILM

Pismo jakie złożył Paweł Piekarczyk w Kancelarii Prezydenta RP:

Jak poinformował nas Piekarczyk, list został podpisany piórem wiecznym otrzymanym od byłego Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza.

Teraz to będzie bardzo cenna pamiątka

– zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Amazon strajkuje. Wiele świątecznych przesyłek może nie dotrzeć na czas.

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Marcin Ostrowski/CC BY-SA 2.0

  

Pracownicy dwóch centrów dystrybucyjnych Amazona w Niemczech protestują, domagając się poprawienia warunków pracy i wyższych płac. Ich związek zawodowy grozi, że wiele świątecznych przesyłek może nie dotrzeć na czas. Amazon uspokaja.

Protest prowadzą pracownicy w Lipsku we wschodnich Niemczech oraz Werne na zachodzie tego państwa. Rzecznik związku zawodowego Verdi zagroził, że do strajku mogą przyłączyć się również inne centra tej zajmującej się handlem elektronicznym firmy.

"Regularnie dawaliśmy Amazonowi czas na zareagowanie na nasze żądania"

- stwierdził Thomas Schneider, oceniając, że odmowa przez amerykańską firmę negocjacji "to prowokacja".

"Zobaczymy czy uda im się (Amazonowi) spełnić obietnice dostarczenia paczek punktualnie przed Wigilią"

- zagroził.

Przedstawiciele firmy Jeffa Bezosa uspakajają, że strajk nie będzie miał wpływu na przedświąteczne dostawy, wskazując, że większość zatrudnionych pracuje zgodnie z planem. Według zapowiedzi związku Verdi w Lipsku protest ma trwać do świąt; w Werne co najmniej do wtorku wieczór.

Od 2013 roku Verdi regularnie organizuje protesty w Amazonie. Utrzymuje, że pracownicy tej firmy otrzymują niższe płace niż inni zatrudnieni w tej branży. Dla amerykańskiej firmy Niemcy to drugi największy rynek po USA.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl