Ten tekst został zablokowany przez Facebooka! O tym jak pobito francuską policjantkę

Fragment filmiku, na którym widać osoby demolujące samochód / Twitter.com/printscreen

  

W sieci pojawił się filmik nagrany w jednym z francuskich miast, na którym widać, jak funkcjonariuszka policji leży na ziemi i jest kopana przez imigrantów. Nagranie pochodzi z nocy sylwestrowej, a zdarzenie zarejestrowano w Champigny pod Paryżem. Internauci porównują to z zabawami w Polsce.

„Sylwester we Francji. Dzicz kopie leżącą na ziemi policjantkę. ‘Europa pierwszej prędkości’. WIDEO” - ten tekst został wczoraj opublikowany na Facebooku. Administratorzy FB zablokowali go i usunęli z naszego konta na Facebooku. Domyślamy się, że chodziło o słowo „dzicz” w tytule. Tak nazwaliśmy bandę ludzi kopiących leżącą na ziemi funkcjonariuszkę. Według słownika języka polskiego PWN dzicz to potocznie grupa zachowujących się agresywnie osób.

Jak już informowaliśmy, w Niemczech znów odnotowani przypadki molestowania seksualnego kobiet. Okazało się, że pomimo tego, iż w Berlinie powstały specjalne strefy bezpieczeństwa dla pań, doszło do ataków na tle seksualnym. Tamtejsza policja podała, że działo się tak podczas imprezy przy Bramie Brandenburskiej.

Ponadto policja otrzymała 3084 zgłoszeń, a interweniowała 1732 razy. W dzielnicy Schoeneberg w sylwestrową noc doszło do ataków na policjantów, w wyniku których sześć osób zostało rannych.

W sieci pojawił się też filmik, który pokazuje dantejskie sceny z nocy sylwestrowej w Champigny pod Paryżem. Na nagraniu widać, jak imigranci kopią leżącą na ziemi policjantkę. W wygłoszonym wczoraj z Pałacu Elizejskiego orędziu noworocznym prezydent Francji Emmanuel Macron zaapelował o "bardziej suwerenną, bardziej zjednoczoną i bardziej demokratyczną" Europę.

Dla porównania, na największej imprezie sylwestrowej w Polsce – "Sylwestrze Marzeń" TVP2, na którym bawiło się 120 tys. osób, policja zatrzymała... jedną osobę!

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl