Takiego odlotu jeszcze nie było! „Bóg” napisał list do TVN24

/ tvn24.pl/printscreen

  

Kto nie pamięta słynnego wywiadu z nieżyjącym księdzem w Gazecie Wyborczej? Przyszedł czas na TVN24. Do jednego z dziennikarzy tego portalu list napisał sam... Bóg, który skomentował wczorajszy Marsz Niepodległości. Dziesiątki tysięcy osób przeszły wczoraj ulicami Warszawy pod hasłem "My chcemy Boga".

Autor tekstu na łamach TVN24 zastanawia się na początku, czy list, który napisał do redakcji sam Bóg jest autentyczny.

Oczywiście nie mam stuprocentowej pewności, że list jest autentyczny i nie jest to tylko jakiś dowcipniś podszywający się pod Boga. Charakter pisma zdradzał jednak bardzo wysoką kulturę osobistą, a składnia faktycznie była miejscami biblijna

- pisze autor.

Dalej list jest opublikowany w całości, tak jak "Bóg" rzekomo go napisał.

Autor listu (kimkolwiek jest) komentuje tegoroczny Marsz Niepodległości, który odbył się pod hasłem "My chcemy Boga". Nadawca listu był bardzo krytyczny wobec "narodowców" i twierdzi, że nie przyjąłby od nich zaproszenia na uroczystość.

W internecie pojawiły się komentarze do niedorzecznego tekstu TVN24. 

Po słynnym wywiadzie z nieżyjącym księdzem w Gazecie Wyborczej, czas na TVN24 i list od... Boga. Ponieważ hasłem tegorocznego marszu było "My chcemy Boga", autor tekstu zastanowił się nad takim problemami jak "czy Bóg przyjąłby zaproszenie od narodowców" oraz ogólnie - co o nich sądzi. TVN24 opublikował zatem stanowisko samego zainteresowanego. Oczywiście Bóg powiedział, że na marsz się nie wybiera. Był wobec uczestników bardzo krytyczny, ale powiedział stacji, że kocha "nawet narodowców"

- czytamy na facebookowym profilu "Nagrody Złotego Goebbelsa".

Sprawę dostrzegli też internauci na Twitterze.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spotkanie Morawiecki-Gersdorf wciąż budzi emocje. Teraz pojawił się głos z otoczenia prezydenta

Mateusz Morawiecki / fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prezydent Andrzej Duda nie przewiduje żadnego wniosku legislacyjnego dot. zmian w ustawach sądowych – powiedział dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz podkreślił z kolei, że rząd nie wycofuje się z reformy wymiaru sprawiedliwości.

Szczerski i Skurkiewicz, którzy byli gośćmi poranka w Polsat News, byli pytani o spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z prof. Małgorzatą Gersdorf.

Zawsze warto rozmawiać, nawet jeżeli jesteśmy na dwóch przeciwstawnych biegunach. Niezależnie od tego, jakie stanowisko zajmuje pani profesor, warto wyciągać rękę do pojednania i zgody

 – ocenił Skurkiewicz.

Wiceszef MON zapewnił, że rząd nie wycofuje się z reformy wymiaru sprawiedliwości, ponieważ - jak zauważył - zmian tych oczekuje 82 procent opinii publicznej.

PiS jest zdeterminowane, żeby reformę wymiaru sprawiedliwości doprowadzić do końca. Wymiar sprawiedliwości wymaga naprawy

- oświadczył.

Szczerski powiedział z kolei, że premier Morawiecki spotyka się z "każdym obywatelem, także z sędzią w stanie spoczynku, panią profesor Gersdorf", ale "jakiekolwiek spotkanie kogokolwiek z kimkolwiek nie ma żadnego wpływu na to, jak wygląda system prawny w Polsce. Żeby zmieniło się cokolwiek, jeśli chodzi o sądownictwo, musiałoby dojść do zmiany prawa" – podkreślił.

Polska jest państwem prawa, jeśli ktokolwiek chce zmienić tę ustawę, powinien złożyć wniosek legislacyjny.(...) pan prezydent żadnego wniosku (legislacyjnego) dotyczącego zmiany ustaw sądowych nie przewiduje

 - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Szczerski podkreślił, że nie ma możliwości, aby prezydent Duda uznał, że prof. Gersdorf jest nadal I Prezesem Sądu Najwyższego.

(Gersdorf) przestała być prezesem Sadu Najwyższego z mocy ustawy

 - oświadczył.

Do spotkania szefa rządu z prof. Małgorzatą Gersdorf doszło w środę w Sądzie Najwyższym. Do rozmowy premier odniósł się jeszcze w trakcie swojej wizyty w Salzburgu, gdzie uczestniczył w nieformalnym szczycie UE. Morawiecki poinformował wówczas, że w trakcie spotkania nie zapadły żadne ustalenia, a samą rozmowę ocenił jako "dobrą". Szef rządu podkreślił, że obie strony ustaliły, aby nie informować o szczegółach spotkania. Według rzecznika SN sędziego Michała Laskowskiego, spotkanie miało charakter wstępny.

Gersdorf odniosła się do spotkania w piątek, kiedy to przedstawiła swoje oświadczenie, w którym znalazły się "warunki minimalne i brzegowe", które miała przedstawić szefowi rządu w środę. Wśród nich znalazło się m.in. to, że "sędziowie wszyscy zwolnieni z uwagi na 65. rok życia, będą powracać na swoje stanowisko", a ona pozostanie nadal I prezesem SN "z mocy konstytucji - bez warunków". Dodała, że podniosła również, iż "należy przywrócić konstytucyjny charakter KRS i procedowania w KRS".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl