Sędzia wypuszczała z aresztu bandytów. Podejrzani byli klientami adwokata, a jednocześnie jej kochanka

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

Sędzię Magdalenę P. z Gdańska łączyły intymne relacje z adwokatem Piotrem P. Na tym jednak nie poprzestali. Podczas romansu kobieta podejmowała decyzje korzystne dla klientów kochanka. Skandal wybuchł dawno temu, ale dopiero teraz zapadają ostateczne decyzje – prawomocnie została skazana, ale dyscyplinarka trwa.

Złodziej, lubieżnik, łapówkarz, pirat drogowy, oszustka... – takie przypadki sędziów doskonale znamy, bo wielokrotnie opisywaliśmy podobne perypetie. Ale sędzia wydająca dziwnej treści postanowienia i wypuszczająca z aresztu bandytów, bo podejrzany jest klientem jej kochanka? Tego jeszcze chyba nie było, a wydarzyło się naprawdę.

Szokująca historia zaczęła się wiele lat temu – w 2005r. funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali znanego w Gdańsku adwokata Piotra P., który często bronił lokalnych gangsterów. Cieszyli się oni dziwną łaskawością wymiaru sprawiedliwości. Zwłaszcza gdy ich sprawa trafiała do pewnego wydziału karnego. Rozwiązanie zagadki zaskoczyło śledczych. Ustalili bowiem (m.in. dzięki podsłuchom telefonu mecenasa), że adwokat jest w bardzo bliskich relacjach z Magdaleną P., sędzią Sądu Rejonowego w Gdańsku.

To był intymny związek

– przyznała prawniczka.

Niestety, zadurzona w adwokacie sędzia zaczęła przychylniej traktować osoby, które on reprezentował. Co ważne – nie brała za to łapówek, robiła kuriozalne „przysługi” mężczyźnie, w którym była zakochana.

Czytaj też: Seks-sędzia grozi portalowi Niezalezna.pl. Bezczelne żądania członka kasty

Podczas prokuratorskiego śledztwa postawiono Magdalenie P. wiele zarzutów, niektóre się przedawniły, ale w szczegóły nie będziemy wnikali. Najważniejsze, że ostatecznie kobieta zasiadła na ławie oskarżonych. Jej proces toczył się przed Sądem Okręgowym w Koszalinie, a w połowie października zeszłego roku zapadł wyrok. Uznana została za winną popełnienia przestępstwa, ale nie pogodziła się z tym orzeczeniem i zostało ono zaskarżone. Akta sprawy trafiły do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Ten również nie miał wątpliwości, że materiał dowodowy potwierdza winę i skazał Magdalenę P. Karę trudno jednak uznać za surową – rok i trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Znacznie poważniejsze konsekwencje dla Magdaleny P. może mieć jednak postępowanie dyscyplinarne. Bo – jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie” – kobieta nadal formalnie jest sędzią, choć od lat nie może wykonywać czynności służbowych.

Postępowanie dyscyplinarne było zawieszone do czasu zakończenia sprawy karnej i zostało podjęte po wydaniu prawomocnego wyroku

– tłumaczy sędzia Roman Kowalkowski z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Bulwersujące jest, że wyrok w Szczecinie zapadł w połowie kwietnia, a nadal należy czekać na rozstrzygnięcie w postępowaniu dyscyplinarnym. Na szczęście wyznaczony już został termin posiedzenia, które odbędzie się w środę 30 sierpnia. Czy może być inna kara niż złożenie urzędu, a więc wyrzucenie Magdaleny P. z grona sędziów?

Trudno sobie wyobrazić taką sytuację, ale nie rozstrzygajmy przed orzeczeniem

– podkreśla sędzia Kowalkowski.

Piotr P. został potraktowany znaczenie surowiej – dostał pięć lat. Odsiadki.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skandal! Sędzia oskarżony o kradzież 50 zł ze stacji benzynowej – został uniewinniony

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Dziś Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie, któremu za kradzież 50 zł na stacji paliw wymierzono karę złożenia z urzędu. SN uniewinnił sędziego. Tym samym SN zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem.

Sędzia Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosław Topyła został obwiniony o to, że w dniu 3 marca 2017 r., na stacji paliw w okolicy Sochaczewa ukradł z lady banknot 50-złotowy starszej kobiety, w momencie gdy ta odwróciła się.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tak sędzia skradł 50 zł na stacji benzynowej. Zobacz NAGRANIE z monitoringu

Sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego w 2017 roku. Mogła zostać rozstrzygnięta już w październiku, lecz odroczono rozpoznanie sprawy. Uwzględniono wniosek obrony o dopuszczenie opinii biegłego psychologa, dla ustalenia profilu psychologicznego i cech osobowości obwinionego.

Podczas ostatniej rozprawy odtworzono monitoring z kradzieży, na którym widać, jak sędzia rozgląda się, a następnie wyciąga rękę, by sięgnąć po pieniądze, które wyłożyła wcześniej na ladę starsza kobieta.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w lipcu ub. roku uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył sędziemu karę złożenia z urzędu. Uznał jednocześnie, że przez dopuszczenie się kradzieży pieniędzy sędzia stracił nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Stopień społecznej szkodliwości popełnionego przewinienia określono jako znaczny, przez co dalsza służba i pełnienie urzędu na jakimkolwiek stanowisku i gdziekolwiek byłyby nie do pogodzenia z noszeniem sędziowskiej togi.

Dlatego sąd ocenił, że tylko najsurowsza kara, przewidziana w przepisach ustawy, jest adekwatna do rangi przewinienia, którego dopuścił się obwiniony.

Odwołania od tego wyroku do Sądu Najwyższego wniósł zarówno obwiniony jak i jego obrońcy. Twierdzą oni, że kradzież pieniędzy przez sędziego byłaby nielogiczna wobec kariery, jaką zrobił, wysokiej funkcji i zarobków. Ponadto sędzia ma być z charakteru osobą roztargnioną.

W uzasadnieniu stwierdzono, że sędzia jest "roztargniony".

SN poczynił odmienne ustalenia faktyczne i doszedł do wniosku, że należy obwinionego uniewinnić. (...) Z dopuszczonej opinii biegłego wynika, że obwiniony jest osobą odpowiedzialną, introwertyczną, natomiast charakteryzująca się dużym stopniem roztargnienia

- powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sprawozdawca sprawy sędzia SN Agnieszka Piotrowska. Dodała, że opinia ta została skonfrontowana z pozostałymi dowodami, w tym zeznaniami świadków, i znalazła w nich potwierdzenie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl