Kilkaset protestujących zebrało się już na dwie godziny przed przyjazdem premiera. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom rzecznika poznańskiej policji, funkcjonariusze jednak pojawili się na miejscu.
"Przyjeżdża przewodniczący partii politycznej i ma się to z wizytą premiera jak porównanie konia z koniakiem" - powiedział podinspektor Borowiak, który zaprzeczył, aby policja zabezpieczała miejsce spotkania Tuska z poznaniakami.
Posłuchaj skandujących kibiców TU!

Na miejscu przybyła duża grupa osób z Klubów "Gazety Polskiej" z transparentami: "Rządy PO to fałsz, kłamstwa i zdrada", "Służą Rosji i Niemcom, wyprzedają Polskę", "Co ukrywa Tusk, że oddał dowody smoleńskie zabójcom prezydenta?" .
Akcja Alternatywna "Naszość" przyniosła dwa transparenty - "9 października wrzuć Donalda do śmietnika" oraz "TUSKOBUS stoi tam, gdzie stoi ZOMO"
Kibice natomiast przynieśli ogromny baner. "Donald zajmij się reformami, a nie kibolami." Pojawił się też transparent "Teraz Usłyszycie Same Kłamstwa". Donald Tusk nie zatrzymał się przy kibicach. Po wyjściu z autobusu szybko wszedł do budynku POSiR-u chroniąc się za BOR-owcami. Kibice Lecha Poznań przez ponad pół godziny głośno i wyraźnie dawali znać co myślą o rządach Platformy Obywatelskiej. Rozeszli się, skandując "My już idziemy, na Tuska nie głosujemy". I słusznie.


Wcześniej Donald Tusk spotkał się z kibicami w Kutnie, Koninie i Wrześni. Zapowiada się prawdziwe tournée.