Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Ryzykowne spoty" nowego dziennika GP

TVP poinformowała, że decyzja dotycząca odmowy emisji spotu zapadła po jego ocenie prawnej.

Autor:

TVP poinformowała, że decyzja dotycząca odmowy emisji spotu zapadła po jego ocenie prawnej. "Emisja tego spotu wiązałaby się z naruszeniem ogólnych przepisów prawa polskiego i Kodeksu Etyki Reklamy" - napisano w oświadczeniu telewizji publicznej.

Jak wyjaśniono, emisja spotu niosłaby ryzyko zarzutów propagowania treści o charakterze agitacji wyborczej, a - zgodnie z przepisami Kodeksu Wyborczego i regulacjami wewnętrznymi TVP - emisja spotów o tym charakterze powinna odbywać się wyłącznie w płatnych blokach wyborczych i jedynie na zlecenie zarejestrowanych komitetów wyborczych.

Odnosząc się do tych zarzutów, Tomasz Sakiewicz zaznaczył, że w spocie odrzuconym przez Telewizję Polską SA jedyne nazwiska, jakie się znalazły, dotyczyły osób, które już nie żyją. "Zdumiewa więc stwierdzenie, że moglibyśmy na ich rzecz prowadzić wyborczą agitację" - podkreślił redaktor naczelny "Gazety Polskiej Codziennie" w oświadczeniu przekazanym PAP.

Drugi spot "Gazety Polskiej Codziennie" został dopuszczony do emisji w TVP warunkowo, jednak telewizja zastrzegła sobie prawo do jej wstrzymania w przypadku zgłoszenia zastrzeżeń ze strony Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji lub innych właściwych organów. "Emisja tego spotu będzie zrealizowana po dostarczeniu podpisanego przez zleceniodawcę dokumentu - metryki filmu zawierającej wszystkie niezbędne dane" - brzmi oświadczenie TVP.

Na pytanie PAP, co zawierają spoty reklamowe, Tomasz Sakiewicz powiedział, że jeden odnosi się do "niewyjaśnionych zagadek kryminalnych ze sceny politycznej", a drugi "do pewnego incydentu, który zdarzył się na ulicach polskich miast". Zaznaczył, że są one autorstwa Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego.

" Ta sytuacja jest niebywała. Nie widziałem samych spotów, jednak z opisu wynika iż nie ma w nich elementów spotu wyborczego. Jest to bez wątpienia akcja mająca na celu dyskryminację wydawcy, nie reprezentującego treści zgodnych z wolą władz. Wszystko wskazuje na to, że dziś media trzeba sobie kupić, by wydawać to co się chce. Nie o taką wolność słowa walczyłem." - komentuje odmowę emisji spotów reklamowych "Gazety Polskiej Codziennie" senator Zbigniew Romaszewski.

OŚWIADCZENIE

W spocie odrzuconym przez Telewizję Polską SA jedyne nazwiska jakie się znalazły dotyczyły osób, które już nie żyją. Zdumiewa więc stwierdzenie, że moglibyśmy na ich rzecz prowadzić wyborczą agitację.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej Codziennie"

Pierwszy numer "Gazety Polskiej Codziennie" ma ukazać się 9 września.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane