„Wiadomości” ustaliły bowiem, że cały czas brakuje części dokumentów, które miała nam przekazać Rosja.
– Tak jak minister Miller zapowiadał w czerwcu raport powinien trafić na moje biurko i od tego zaczyna się szybka procedura tłumaczenia i przygotowania publikacji – powiedział premier Donald Tusk.
Z informacji, do jakich dotarły „Wiadomości” wynika, że nie ma szans na publikację raportu w czerwcu. Pod dużym znakiem zapytania jest także lipiec .Powodów opóźnień jest wiele:
* Bak dokumentów śledztwa dotyczącego katastrofy tupolewa, których Rosja wciąż nam nie przekazała.
* Brak końcowych wniosków polskich ekspertów, którzy kilka dni temu zakończyli badanie oryginałów czarnych skrzynek w Moskwie a bez nich minister Miller nie podpisze raportu.
* Prace nad ostateczną wersja raportu, który komisja chce ogłosić – bez zdań odrębnych poszczególnych jej członków.
Co na to premier?
– Jestem ostatnią osobą która powinna przyśpieszać z powodów politycznych, albo opóźniać z powodów politycznych publikowanie tego raportu – podkreśla Donald Tusk.