- Problemy z wolnością słowa mamy też w Wielkiej Brytanii z powodu poprawności politycznej. Nie można opowiadać dowcipów o tej, czy innej grupie społecznej. To mi przypomina epokę stalinowską, gdy za dowcip można było trafić do gułagu. W Wielkiej Brytanii nie wyślą cię za to do obozu, ale obawiam się, że to zmierza w podobną stronę. Już teraz niepoprawne politycznie żarty są tutaj uznawane za przestępstwo, na przykład takie o homoseksualistach. Można za nie trafić do więzienia. Szekspir wiele razy żartował sobie z homoseksualistów, to może powinniśmy go dzisiaj osądzić albo demontować jego pomniki? Poprawność polityczna z cała pewnością zamierza zniszczyć to, co nazywamy społeczeństwem burżuazyjnym. Można jej lubić albo nie, lecz jest w miarę tolerancyjne i wolne. Czyżbyśmy mieli je zastąpić nowymi komisarzami, którzy będą nam dyktować co wolno, a czego nie wolno mówić? Poprawność polityczna niewątpliwie terroryzuje dzisiaj Zachodnią Europę. Wiele razy protestowałem przeciwko niej i przed nią ostrzegałem. Niestety, to wygląda coraz gorzej i każdego dnia coraz bardziej przypomina mi Związek Sowiecki – twierdzi Władimir Bukowski w rozmowie z Rafałem Kotomskim, specjalnie dla portalu niezalezna.pl
Wywiad z Władimirem Bukowskim ukaże się 22 czerwca w najnowszym numerze Gazety Polskiej.