Komorowski odznacza "salonowców"

  

W przeddzień rocznicy wyborów 4 czerwca prezydent Bronisław Komorowski wręczył ordery osobom "zasłużonym dla przemian ustrojowych w Polsce", członkom rządów okresu transformacji. Oto, kto został odznaczony za "wybitne zasługi dla transformacji ustrojowej Polski, za kształtowanie demokratycznych zasad państwa prawa, za osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej".

Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski uhonorowany został Krzysztof Kozłowski - były minister spraw wewnętrznych i szef Urzędu Ochrony Państwa. Jeden z najzacieklejszych przeciwników lustracji. To Kozłowski jako szef MSW wpuścił do archiwów komunistycznych służb specjalnych tzw. komisję Michnika. Do "badania" akt doszło między 12 kwietnia a 27 czerwca 1990 r., a Michnikowi towarzyszyli historycy Andrzej Ajnenkiel i Jerzy Holzer (wieloletni członek PZPR, współpracownik SB) oraz dyrektor Archiwum Akt Nowych Bogdan Kroll.

Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczono m.in.:
- Waldemara Kuczyńskiego - ministra przekształceń własnościowych (PZPR, Unia Demokratyczna, Unia Wolności) w czasie, gdy wybuchało wiele afer prywatyzacyjnych, obecnie zajadłego krytyka PiS. Cytat z ubiegłorocznego artykułu Kuczyńskiego: "Jestem Polakiem, ale boję się różnych przebudzeń narodu właśnie dlatego, że więź narodowa potrafi się zamieniać w takiego wojowniczego potwora. To wytłumaczalne, powstawała ona bowiem i umacniała się w wojnach, zaborczych i obronnych, i wojna jest w nią wkomponowana. Więź narodowa ujawnia się najmocniej właśnie w wojnie, w zagrożeniu wojną, w przygotowywaniu do napaści na innych lub w surogacie wojny".
- Janusza Lewandowskiego - byłego specjalistę od "prywatyzacji" i "transformacji" (opracował m.in. Program Powszechnej Prywatyzacji). W 1997 r. prokurator skierował przeciw niemu do sądu akt oskarżenia, zarzucając, że jako minister przekształceń własnościowych miał działać na szkodę interesu publicznego i prywatnego, przekraczając uprawnienia i nie dopełniając obowiązków przy prywatyzacji na początku lat 90. dwóch krakowskich spółek Skarbu Państwa. W marcu 2005 r. sąd I instancji uniewinnił go od popełnienia tych zarzutów. W styczniu 2006 r. wyrok ten został uchylony, a sprawę skierowano do ponownego rozpoznania. Ostatecznie w marcu 2009 r. Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie uniewinnił Janusza Lewandowskiego - obecnie eurokomisarza z ramienia PO
- Janusza Onyszkiewicza - prominentnego polityka Unii Demokratycznej, byłego ministra obrony narodowej. Jak czytamy w raporcie z likwidacji WSI - to Onyszkiewicz podjął decyzję, że fundusz operacyjny WSI zostanie wyjęty spod kontroli innych organów państwa (np. NIK), co dawało tym postkomunistycznom uprzywilejowaną pozycję.

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski dostali m.in.:
- Izabella Cywińska - reżyserka, zwolenniczka Unii Demokratycznej, minister kultury w rządzie Tadeusza Mazowieckiego
- Marek Dąbrowski, były poseł Unii Demokratycznej, od 1991 do 1996 r. szef Rady Przekształceń Własnościowych (patrz: Waldemar Kuczyński i Janusz Lewandowski), prezes Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych założonego przez Leszka Balcerowicza
- Andrzej Olechowski - jeden z założycieli PO. W PRL - gdy SB mordowała i prześladowała patriotów - pracował w instytucjach międzynarodowych i współpracował z wywiadem komunistycznym (Departament I MSW). Był kontaktem operacyjnym Gromosława Czempińskiego o pseudonimach "Tener" i następnie "Must". W 1989 r. brał udział w obradach "okrągłego stołu" po stronie komunistów w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej.
- Tadeusz Syryjczyk - minister przemysłu w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, potem poseł Unii Demokratycznej
- Marcin Święcicki - działacz PZPR, W 1989 r. uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu po stronie komunistycznej, w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej. Potem poseł Unii Demokratycznej, były prezydent Warszawy
- Waldemar Dąbrowski - minister kultury w rządach Leszka Millera i Marka Belki
- Stanisław Iwanicki - były szef Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy zarejestrowanego jako tajny współpracownik SB "Bolek" oraz rady Instytutu Lecha Wałęsy
- Wojciech Misiąg - w latach 1989–1991 zasiadał w radzie nadzorczej FOZZ; działalność tego Funduszu doprowadziła do jednej z największych w historii III RP defraudacji środków publicznych oraz kilkunastoletniego procesu sądowego. W okresie 1984–1989 Misiąg wchodził w skład Komisji Planowania przy Radzie Ministrów PRL. Następnie do 1994 r. zajmował stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów w pięciu kolejnych rządach, odpowiadając za politykę finansową i budżet. Współpracował z Leszkiem Balcerowiczem przy tworzeniu planu reform gospodarczych.
- Wojciech Okoński - były minister obrony narodowej, w latach 1998–2007 członek zarządu i wiceprezes Prokom Investments - spółki należącej do Ryszarda Krauzego
Tadeusz Zielniewicz - historyk sztuki i konserwator zabytków architektury, były instruktor ds. kultury w Komitecie Wojewódzkim PZPR w Lublinie. W latach 90. został generalnym konserwatorem zabytków. Z tego stanowiska odszedł w atmosferze skandalu – w 1995 r. zezwolił, mimo głośnych protestów, na wykreślenie z rejestru zabytków pięknej willi „Brzozy” przy ulicy Batorego w podwarszawskim Konstancinie. Dzięki tej kontrowersyjnej decyzji właścicielka „Brzóz”, milionerka Iwona Büchner (prezes m.in. domu aukcyjnego Pol-Swiss Art), kilkanaście miesięcy później wyburzyła budynek i postawiła w tym miejscu „nowocześniejszą” rezydencję. Krótko przed rezygnacją ze stanowiska generalnego konserwatora zabytków Tadeusz Zielniewicz wydał zezwolenie na wywóz do Niemiec kilkuset XIX-wiecznych wyrobów kamiennych, zabranych z parków i dworków Dolnego Śląska. 44 tiry z cennymi zabytkowymi dekoracjami zatrzymano w ostatniej chwili na przejściu granicznym w Olszynie. Zawartość ciężarówek – jak się okazało – miała trafić w ręce prywatnego niemieckiego obywatela, gdyż – jak oficjalnie tłumaczyli urzędnicy Zielniewicza – były to „wyroby niemieckie”, których „wywóz nie spowoduje uszczerbku dla kultury narodowej”. Niedługo po tym, jak ówczesny wiceminister kultury Tadeusz Polak nazwał tę operację „skandalem i grabieżą”, a prasa zainteresowała się wykreśleniem z rejestru zabytków willi „Brzozy” – Zielniewicz podał się do dymisji i podjął pracę jako doradca w Polskiej Radzie Biznesu, założonej przez kilkunastu najbogatszych polskich przedsiębiorców, w tym Jana Wejcherta oraz Piotra Büchnera, męża Iwony Büchner.

Na wręczeniu orderów obecni byli m.in. Lech Wałęsa i Adam Michnik.

Kto nigdy nie dostanie medalu od Bronisława Komorowskiego? Np. Dariusz Bogdan, o którym wstrząsający tekst napisała Urszula Radziszewska. 
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Lubawski obiecuje pomoc dla działkowców

Ogródki działkowe / pixabay.com/Efraimstochter /creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Jeżeli będę prezydentem, to miasto co roku przekaże co najmniej milion złotych na poprawę infrastruktury ogrodów działkowych - zapowiedział dziś ubiegający się o reelekcję prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

Lubawski podkreślił na konferencji prasowej, że miasto w ponad 50 proc. składa się z terenów zielonych, a na jego terenie funkcjonuje 17 ogrodów działkowych.

Ogrody działkowe to są +zielone płuca+ Kielc, czyli te 17 ogrodów pracuje na to, pracuje rękami naszych mieszkańców, niekoniecznie angażując środki miasta. To jest też sposób na życie dla wielu ludzi i to nie zawsze tylko osób starszych, bo młodzi ludzie też kupują, przejmują działki od starszych i to zjawisko nie jest czymś wyjątkowym, więc to jest dobry sygnał

– podkreślił Lubawski.

Przypomniał, że w tym roku miasto po raz pierwszy uruchomiło fundusz na poprawę infrastruktury ogrodów działkowych. - Obiecałem w swoim programie, że jeżeli będę prezydentem, to co roku będzie co najmniej milion złotych na to, aby poprawiać drogi wewnętrzne, kanalizację, wodociągi, dach, jeśli będzie taka potrzeba" – zaznaczył Lubawski.

- Nie będziemy kupować niestety na przykład cebulek tulipana, bo tego się nie da za te pieniądze, ale da się poprawiać infrastrukturę, bo przecież tutaj są kielczanie. Nie wydajemy na kogoś tam, tylko sami zaspokajamy te potrzeby, które dotyczą tych właśnie ludzi – dodał prezydent Kielc.

Podkreślił, że sam ma wielu znajomych, którzy mają ogrody działkowe i trochę zazdrości im tej "symbiozy z przyrodą", która czyni ich lepszymi ludźmi.

Lubawski, zapytany dlaczego dopiero w tym roku pojawił się w mieście fundusz wsparcia ogrodów działkowych, odparł, że wcześniej nie miał do tego "odpowiednich instrumentów".

Cała inicjatywa wspierania infrastruktury ogrodów działkowych wyszła z ogrodu +Magnolia+, bo oni przyszli do mnie, nękali mnie i wszyscy urzędnicy mówili na początku: +nie możemy dawać prywatnym podmiotom w ogrodach działkowych żadnych pieniędzy+. Okazało się, że jak się bardzo chce, to znajdzie się takie rozwiązanie prawne, w którym takie działanie jest możliwe

– powiedział Lubawski.

Urzędujący od 2002 r. bezpartyjny Lubawski – popierany przez Zjednoczoną Prawicę - ubiega się o piątą kadencję, z sygnowanego własnym nazwiskiem komitetu Porozumienie Samorządowe.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października; druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - 4 listopada.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl