SZUKASZ: problem z tutlo
Polacy porzuceni w Dubaju. Chaos, strach i zero pomocy. MSZ budzi się dopiero po medialnej burzy
Tysiące Polaków utknęło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a państwo… zniknęło. Loty odwołane, alarmy rakietowe, obrona przeciwlotnicza nad głowami, a ludzie zostali sami z warszawskim numerem, na który nie da się dodzwonić bez gigantycznych kosztów. Ambasada nie pracowała w weekend, MSZ milczało, a ostrzeżeń przed wylotem nie było w ogóle. Dopiero gdy w sieci wybuchła panika, resort podniósł poziom ryzyka z 2 na 4. Dla Polaków w Dubaju było już za późno.