premier
Schetyna mógł się nie wychylać. Za tego tweeta solidnie mu się dostało
Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna "zabłysnął" wczoraj wpisem na Twitterze, w którym żąda dymisji premiera Mateusza Morawieckiego po ujawnieniu przez Onet taśm, które rzekomo obciążają szefa rządu. Ktoś powinien Schetynie przypomnieć, że "milczenie jest złotem". Po jego wpisie w sieci zawrzało, a internauci przypominają, że jest ostatnią osobą, która mogłaby żądać czyjejś dymisji. Swoje przysłowiowe "pięć groszy" dorzucił poseł PiS Łukasz Schreiber.
Sędzia kolega z rządu Tuska. Po groźbach Schetyny „prawidłowy” wyrok „właściwego” prawnika
„Zapamiętamy nazwiska” – stwierdził szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Mówił tak o sędziach, którzy oddalili pozew jego partii przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Kilka godzin później – w wyniku apelacji – orzeczenie zostało zmienione na korzyść Platformy. Przewodniczący tego składu to były zastępca dyrektora departamentu Ministerstwa Sprawiedliwości, z czasów gdy resortem rządził Zbigniew Ćwiąkalski. Minister w rządzie Donalda Tuska.