Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Schetyna mógł się nie wychylać. Za tego tweeta solidnie mu się dostało

Szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna "zabłysnął" wczoraj wpisem na Twitterze, w którym żąda dymisji premiera Mateusza Morawieckiego po ujawnieniu przez Onet taśm, które rzekomo obciążają szefa rządu. Ktoś powinien Schetynie przypomnieć, że "milczenie jest złotem". Po jego wpisie w sieci zawrzało, a internauci przypominają, że jest ostatnią osobą, która mogłaby żądać czyjejś dymisji. Swoje przysłowiowe "pięć groszy" dorzucił poseł PiS Łukasz Schreiber.

Autor:

Lider PO Grzegorz Schetyna napisał wczoraj na Twitterze, że taśmy, na których wypowiada się premier Mateusz Morawiecki, "zdemaskowały gotowego na korupcyjne propozycje hipokrytę, który raz jest z Donaldem Tuskiem, a raz z Jarosławem Kaczyńskim - czas na dymisję".

Odpowiedź na słowa Schetyny przyszła szybko - najpierw od internautów, później od rzeczniczki PiS Beaty Mazurek

Frustracja, nienawiść, zazdrość odbiera Schetynie zdolność racjonalnego myślenia. Permanentna awantura to ich program dla Polski - oceniła w późniejszym wpisie na Twitterze.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna nie będzie zadowolony z tej oceny. "Frustracja odbiera mu zdolność racjonalnego myślenia"

Do wpisu szefa Platformy odniósł się też poseł PiS Łukasz Schreiber. I w kilku słowach podsumował go tak, że Schetyna pewnie żałuje, że w ogóle się odezwał.

- Grzegorz Schetyna chce dymisji premiera Mateusza Morawieckiego. On? - pod jego nosem wielka afera korupcyjna (infoafera w MSWiA), - zasłynął akcją "widelec", - zamienił PO w partię wendetty, grozi:CBA, posłom,  dziennikarzom, sędziom, - wzbudza wśród PL największą nieufność. Polacy ocenią! - napisał polityk na Twitterze.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane