Polska
Chciał zakpić z Kaczyńskiego. Efekt był odwrotny, Sejm skandował „Jarosław!”
Niecodzienne sceny rozegrały się w piątek na sali plenarnej Sejmu. Poseł Polski 2050 Sławomir Ćwik, zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego, stwierdził, że bardziej od prezesa PiS skandowane jest dziś nazwisko Karola Nawrockiego. Jego słowa wywołały natychmiastową reakcję opozycji – posłowie PiS wstali z miejsc i zaczęli głośno skandować: „Jarosław, Jarosław!”.
Słowa Tuska źle się zestarzały. W Sejmie mówił o "cwaniakach" i "kombinatorach"
Afera wokół warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Gdy na jaw wychodzą kolejne informacje o działalności Dawida Kacprzyka - lekarza, który miał zarobić 1,6 mln zł, pełnić funkcję koordynatora SOR bez specjalizacji i zapewniać politykom KO oraz ich bliskim specjalną „szybką ścieżkę” leczenia - internauci przypomnieli słowa Donalda Tuska sprzed niespełna dwóch lat. Premier grzmiał wówczas z sejmowej mównicy o „grupie cwaniaków i kombinatorów” oraz „kręceniu brudnych interesów” w ochronie zdrowia - zwracając się do posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Ćwik stworzył własną wersję wydarzeń. Rząd "pomógł" Nawrockiemu, a rozmowy z Trumpem "nie było"
Choć podczas wizyty w USA prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie rozmawiał z Donaldem Trumpem, a według współpracowników amerykański przywódca miał potwierdzić kluczowe gwarancje bezpieczeństwa dla Polski, politycy koalicji rządzącej wciąż próbują deprecjonować znaczenie tych spotkań. Poseł Centrum Sławomir Ćwik poszedł jednak o krok dalej – najpierw przekonywał, że każdy polityk od Rafała Trzaskowskiego po Radosława Sikorskiego równie dobrze porozumiałby się z Trumpem, by chwilę później przyznać, że nie jest nawet pewien, czy rozmowy Nawrockiego z amerykańskim prezydentem rzeczywiście się odbyły.