Pakt senacki
Giertych na aucie oskarża Lewicę. A.M. Żukowska dla Niezalezna.pl: Nikt nie chciał podżyrować jego startu
Roman Giertych ostatecznie pożegnał się z możliwością kandydowania do Senatu w ramach tzw. paktu senackiego. Winą obarczył Lewicę, która miała się temu ostro sprzeciwiać, jednak jak wynika z naszych ustaleń, nie tylko Lewica nie chciała firmować jego wyborczej przygody. - Widać, że nikt nie chciał wziąć na siebie tej odpowiedzialności, a oczywiste jest, że na pewno nie zrobiłaby tego Lewica. Nikt nie chciał podżyrować jego udziału w pakcie senackim – powiedziała nam poseł Anna Maria Żukowska, komentując pretensje Giertycha.
Pakt senacki to swego rodzaju oszustwo wyborcze. Pęk: „Nie łączy ich nic poza hasłem: odsunąć PiS od władzy”
- Tak skonstruowany pakt jak ten dziś ogłoszony jest pewnego rodzaju oszustwem, bo tak naprawdę tych kandydatów nie łączy programowo czy ideowo ze sobą nic poza hasłem "odsunąć PiS od władzy". A antyPiS jako oferta dla 38 milionów Polaków na wybory do Senatu, to według mnie stanowczo za mało - ocenił senator PiS Marek Pęk.
Pakt senacki to już przeszłość? Lewica ma pretensje do Platformy Obywatelskiej
Wymyślony przez SLD pakt senacki zakładał, że opozycyjne partie nie będą wystawiały w okręgach do Senatu konkurencyjnych kandydatów. Tyle teorii - bo praktyka wyglądała w tej materii różnie. Było wiele "punktów zapalnych" między partiami, a prominentni działacze PSL wprost odrzucali dołączenie do paktu. Dzisiaj przywódcy Lewicy wyrazili swoje pretensje do Platformy Obywatelskiej, która ich zdaniem - ustaleń paktu nie przestrzega.