opozycja
„Część polskich elit nienawidzi własnego narodu”. Prof. Legutko o „bałwochwalczym kulcie Unii Europejskiej”
"Nieszczęściem Polski jest to, że część jej elit nienawidzi własnego narodu, pogardza nim i chce, żeby rządził nim ktoś obcy; dlatego tak kochają Unię Europejską" - powiedział eurodeputowany PiS, profesor Ryszard Legutko. Porównał ich formę "patriotyzmu" do tego w stylu Wandy Wasilewskiej czy Bogusława Radziwiłła.
„Najpierw sami robili deale z Moskwą, a teraz nas atakują”. Müller: Polityka resetu z Rosją była błędem
"Tu nie chodzi o ustawę, tylko o temat. Relacje stosunki polsko-rosyjskie to po prostu temat drażliwy. To jest ruszanie 'elit', grup politycznych, które brały udział w dealach między Polską a Rosją, a które atakowały nas jako Prawo i Sprawiedliwość za to, że krytykowaliśmy od zawsze tą politykę resetu z Rosją. Teraz, kiedy okazało się, że ta polityka resetu była błędem, te osoby nadal nas atakują i twierdzą, że to my mamy problem. A wystarczyłoby tylko przeprosić..." - mówił na antenie TVP info rzecznik rządu - Piotr Müller, odnosząc się do niechęci opozycji, co do powołania komisji ds. badania rosyjskich wpływów w Polsce.
Frekwencyjna klapa tuskowego marszu w Paryżu. Zebrało się… 40 osób. Dziesięć razy mniej niż na papieskim
Hucznie zapowiadany marsz Tuska nie powalił na kolana rządzących, nie tylko frekwencją, ale też treścią. Merytoryczne propozycje dla Polaków zastąpiono wulgarnymi pokrzykiwaniami i transparentami, a cechą wspólną wiecowych wystąpień był znany od lat motyw „anty-PiS”. Na paryskiej demonstracji zwolenników opozycji frekwencja była „tragiczna”. - Zebrało się raptem 40 osób. Kiedy my robiliśmy marsz w obronie Jana Pawła II, przy fatalnej pogodzie i w miejscu oddalonym od Paryża zgromadziło się dziesięć razy tyle ludzi – relacjonuje w rozmowie z Niezalezna.pl szef paryskiego Klubu „Gazety Polskiej” Andrzej Woda.