Miłosz Motyka
Motyka broni Zmarzłego, ale zdradza kluczowy szczegół
Minister Miłosz Motyka próbował w RMF FM uciszyć aferę z wiceministrem Marianem Zmarzłym, ale jego słowa tylko pogłębiły chaos. Zapewniał, że „w tej sprawie jest tyle przekłamań”, po czym sam potwierdził większość faktów, które wcześniej próbowano podważać. Przyznał, że Zmarzły próbował wejść do budynku ministerstwa w niedzielny wieczór, że „ma tam swój gabinet i departament”, i że był „poza godzinami pracy”.
Dramat w PG Silesia. Szef "Solidarności" o Motyce: Czy się dobrze czuje ten facet?!
Panie Motyka, albo masz pan jaja i przyjedziesz tu na tą kopalnię, albo po pana zajedziemy do Warszawy jak będzie trzeba. [...] Oby to się nie rozlało. Oby decyzje tego człowieka nie doprowadziły do nieszczęść - grzmiał szef Solidarności w PG Silesia Grzegorz Babij, po odczytaniu pisma, które do górników skierował minister energii.
„Dzieciak, który nigdy nie pracował w zakładzie pracy”. Górnicy oburzeni słowami Motyki. Będzie manifestacja!
Zeby zmienić umowę społeczną, trzeba byłoby zawrzeć konsensus właśnie z przedstawicielami górników, czyli z górniczymi centralami związków zawodowych, a nie opowiadać bzdury, że można ją zmienić bez zgody Karola Nawrockiego. Co ma prezydent Rzeczypospolitej do umowy społecznej? Ani nie był stroną tej umowy, ani w ogóle nie był wtedy prezydentem, kiedy była zawarta - wytyka ministrowi energii Miłoszowi Motyce przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Jarosław Grzesik.