II wojna światowa
Mularczyk dla Niezalezna.pl: Niemcy próbują temat zadośćuczynienia za zbrodnie na Polakach zamieść pod dywan
Olaf Scholz nie traktuje Tuska jako partnera, ale jako premiera rządu, który jest mu podległy. Stąd kanclerz Niemiec uznał, że może narzucić jakąkolwiek narrację Tuskowi, który wszystko przyjmie. Tusk wie, że jeśli chce uchodzić za osobę, która ma wpływy w Europie, nie może stawiać żadnych warunków i musi realizować polecenia Scholza – mówi europoseł Arkadiusz Mularczyk. - Niemcy mają teraz dobrą koniunkturę w relacjach z Polską z racji politycznych barw rządu, który jest u władzy w Warszawie, i będą to bezwzględnie wykorzystywać. – dodaje prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.
Nie ma przedawnienia dla najcięższych zbrodni niemieckich
Niemiecka okupacja z lat 1939–1945 kosztowała życie 5,2 mln polskich obywateli i przyniosła Polsce straty, których wartość przekracza dziś 6,2 bln zł. 22 kwietnia 1964 roku Sejm PRL przyjął ustawę wstrzymującą bieg przedawnienia wobec sprawców „najcięższych zbrodni hitlerowskich” z okresu II wojny światowej. Już w pierwszych latach powojennych odbyły się głośne procesy niektórych niemieckich zbrodniarzy wojennych urzędujących w okupowanej Polsce. Na karę śmierci zostali skazani m.in. generalny gubernator Hans Frank (w 1946 roku w Norymberdze), komendant KL Auschwitz Rudolf Höß czy kat getta warszawskiego Jürgen Stroop (dwaj ostatni w Warszawie – odpowiednio w 1947 i 1951 roku).