auto
Warto posiedzieć – testujemy Opla Zafirę e-Life
Jest w przekultowym filmie „Seksmisja” taka scena, gdy główni bohaterowie usiłują uciec przed rządzącymi światem kobietami. Już mają wyjść na powierzchnię, ale główna bohaterka, Lamia, zdradza ich plany i zostają złapani przez dyszące żądzą naturalizacji ostatnich mężczyzn zideologizowane furiatki. Wtedy to Max Paradys, grany przez Jerzego Stuhra (tak tak, dzisiaj pewnie wstydzi się tej roli) mówi do Lamii: „A taka fajna mogła być z Ciebie dziewczyna, Lamia…” Podobnie jest z Zafirą.