atom
Rząd Tuska chwali się budowaniem polskiego atomu. "No uparli się kompromitować…"
Koalicja 13 grudnia pochwaliła się, że jest "rządem, który buduje pierwszą elektrownię atomową w Polsce". Na wpis ten odpowiedziała była minister klimatu i środowiska. - Łapali opóźnienie za opóźnieniem i jak się w końcu jako tako ogarnęli to chwalą się notyfikacją w UE rok po zakładanym terminie i ogłaszają start budowy, chociaż ciągle nie wynegocjowali kontraktu na ostateczny projekt i wykonanie - stwierdziła Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.
Białoruś zniknie z mapy, a Rosja zaatakuje Polskę? Grochmalski: Przesunąć atom do naszego kraju
W ostatnich dniach przedstawiciele Kremla poinformowali, że do 2026 r. planują wdrożyć wszystkie porozumienia w ramach tzw. Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Oznacza to unifikację kluczowych sektorów administracji państwowej obu krajów, gospodarki czy sfer bezpieczeństwa i militarnej. Biorąc pod uwagę agresywną i neoimperialną politykę Rosji, rodzi to gigantyczne obawy o bezpieczeństwo m.in. Polski. – W wymiarze integracji wojskowej czy służb to w zasadzie pozostały do ustalenia tylko kwestie personalne. To, że Łukaszenka zdecydował się na dyslokację na Białorusi rosyjskiej broni atomowej jest pieczęcią nad faktem, że Rosja okupuje Białoruś – mówi prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. polityki międzynarodowej. Dodaje, że odpowiedzią na działania Moskwy i Mińska powinno być radykalne wzmocnienie zdolności obronnych Polski, zwłaszcza na tzw. ścianie wschodniej. – Konieczne jest szybkie wprowadzenie Polski w program Nuclear Sharing i przesunięcie taktycznego arsenału atomowego na teren naszego kraju – uważa ekspert.
Putin przestraszył się Chin? Atomowa retoryka Kremla znacznie osłabła
Media zwracają uwagę, że po niedawnych ostrzeżeniach ze strony przywódcy Chin Xi Jinpinga oraz tamtejszego premiera Li Keqianga o niedopuszczalności gróźb dotyczących potencjalnego użycia atomu, najważniejsi politycy na Kremlu znacząco spuścili z tonu w kontekście wojny jądrowej. Dotyczy to również samego Władimira Putina. Oszczędny w słowach jest również były prezydent FR Dmitrij Miedwiediew, którego aktywność odnośnie innych międzynarodowych tematów była ostatnio szeroko komentowana na całym świecie.