"Żaden z krajów demokratycznych nie uzna działań Rosji w republikach donieckiej i dąbrowskiej czy ługańskiej, czy na terenie obwodu chersońskiego" - ocenił w radiowej Jedynce wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz, odnosząc się do przeprowadzanych przez Rosję tzw. referendów aneksyjnych.
- Dziś kolejne kraje Unii Europejskiej mówią "dość", mówią "nie" tej lewicująco liberalnej doktrynie i polityce. Kilka tygodni temu Szwecja, dzisiaj Włochy, a za chwilę kolejne kraje będą odchodzić od tej doktryny - powiedział Wojciech Skurkiewicz w "Sygnałach dnia" w radiowej Jedynce. Wiceszef MON w rozmowie z Katarzyną Gójską przypomniał, że liderka partii "Bracia Włosi", która zwyciężyła we włoskich wyborach, szła na nie z hasłem "Kobieta, matka, katoliczka". "Jaka to już jest zmiana!" - podkreślił.
Protesty antymobilizacyjne w Rosji przybierają na sile. Tym razem przeciwko powoływaniu na front wystąpił Dagestan - kaukaska autonomiczna republika w Rosji. W Machaczkale, stolicy republiki, odbyły się masowe protesty, których skutkiem były brutalne zatrzymania demonstrujących.