"Wsparcie wojskowe dla Ukrainy jest koniecznością, nie ma dla niego alternatywy, nie ma też powrotu do dawnych relacji z Rosją" - oświadczył sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w Helsinkach. Wtórowała mu w tym premier Finlandii Sanna Marin, która oprócz tego, że nie widzi możliwości powrotu do "stosunków przed wojną", podkreśliła, że gdyby jej kraj nie złożył wniosku o członkostwo w NATO, byłby dziś w o wiele gorszej sytuacji...