Kandydat na prezydenta Ekwadoru Fernando Villavicencio, został zastrzelony podczas wiecu wyborczego w nocy czasu polskiego. Villavicencio przedstawiany był w mediach jako kandydat skrajnej prawicy. Zginął postrzelony trzykrotnie w głowę przez członka mafii, przed budynkiem jednej ze szkół w Quito. Polityk kilka tygodni temu poinformował, że kartele i mafie wysyłają mu pogróżki.
Pan Manfred Weber nie ma teraz odwagi, by bronić swojego stanowiska w debacie z polskim premierem. Wmieszał się w polską politykę, a próbuje przekonywać, że mieszać się nie chce. To spektakl hipokryzji i obłudy - ocenia w rozmowie z niezalezna.pl dr hab. Krzysztof Szczucki, prezes Rządowego Centrum Legislacji.