Na północ od Kongresu samochód wjechał w barykadę; dwóch strażników Kapitolu zostało rannych - poinformowały amerykańskie służby bezpieczeństwa.
Po godzinie 13 czasu miejscowego parlamentarzystów i pracowników Konresu poproszono, by trzymali się z dala od okien i drzwi. Tym znajdującym się na zewnątrz w pobliżu Kongresu nakazano szukanie schronienia.
Niedługo później przekazano, że sprawca ataku zmarł po postrzeleniu przez służby bezpieczeństwa.
Kilkadziesiąt minut po zdarzeniu, przekazano informację o śmierci jednego ze strażników. Obrażenia były zbyt poważne.
- Proszę, aby opinia publiczna nadal modliła się o policję Stanów Zjednoczonych i ich rodziny. To był niezwykle trudny czas... Po wydarzeniach z 6 stycznia, a teraz po wydarzeniach, które wydarzyły się dzisiaj
- zaapelowała p.o. szefa policji Kapitolu Yogananda Pittman.
After announcing death of Capitol officer, acting chief asks that "the public continue to keep the U.S. Capitol Police and their families in your prayers. This has been an extremely difficult time...after the events of January 6 and now the events that have occurred here today." pic.twitter.com/FyF801SJWU
— ABC News (@ABC) April 2, 2021
Szef policji metropolitarnej przekazał, że zajście prawdopodobnie nie ma podłoża terrorystycznego. Sprawca nie był znany policji i służbom odpowiadającym za bezpieczeństwo na Kapitolu.
Spiker Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Nancy Pelosi nakazała wywieszenie flagi na cześć zmarłego strażnika.