Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Paweł Łatuszka dla Niezależnej: Odszedł architekt polsko-białoruskiego dialogu

Niezłomny bojownik o wolną Białoruś i człowiek o wielkim sercu, do którego zawsze można było zwrócić się po radę. Mimo bolesnego wygnania w 2020 roku, do końca walczył o demokratyczną ojczyznę, stając się jednocześnie żywym mostem łączącym polskie i białoruskie społeczeństwo – tak zmarłego dziś Aleksandra Milinkiewicza wspomina Paweł Łatuszka, jeden z liderów białoruskiej opozycji. Symbol tamtejszego ruchu prodemokratycznego odszedł dziś w wieku 79 lat.

Polityk zmarł dziś o godzinie 7.15. Miał 79 lat. Stan Aleksandra Milinkiewicza od wielu miesięcy był poważny w związku z przebytą skomplikowaną operacją w związku z zatorem tętnicy szyjnej. 

Alaksandr Milinkiewicz to postać pomnikowa dla białoruskiego ruchu niepodległościowego. W 2006 roku stanął do nierównej walki z dyktatorem Alaksandrem Łukaszenką jako wspólny kandydat sił demokratycznych. To wówczas na ulicach Mińska doszło do masowych protestów, brutalnie spacyfikowanych przez milicję i KGB, które przeszły do historii jako „dżinsowa rewolucja”.

Jednego z liderów białoruskiej opozycji pożegnał w sieci m.in. Jacek Saryusz-Wolski.

Wspaniały człowiek, wielkiej mądrości i dobroci, przyjaciel Polski i Polaków. Walczył dzielnie i z determinacją o to by Białoruś była wolna i europejska, a jej młodzież wykształcona. Stanowił przez lata bardzo uważnie i z wielkim szacunkiem słuchany w gremiach unijnych i w Parlamencie Europejskim główny głos wolnej Białorusi.

– napisał były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Odszedł ambasador wolności

"Aleksander Milinkiewicz był wybitnym człowiekiem, który umiał rozmawiać z ludźmi i zawsze można było przyjść do niego po radę. Z pewnością pozostanie w pamięci narodu białoruskiego jako ten, który walczył o wolność i niepodległość demokratycznej Białorusi" – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Paweł Łatuszka, jeden z liderów białoruskiej opozycji. 

W 2020 r. musiał opuścić Białoruś, co było dla niego bardzo bolesnym wydarzeniem. Jednak nie patrząc na to, nadal kontynuował swoją pracę. Była ona dwukierunkowa – robił wszystko, by naród białoruski mógł wrócić do niepodległego kraju i aby Białorusini budowali dobre relacje z Polską i jej społeczeństwem. 

– dodaje.

Nie ulega wątpliwości, że był mostem dla budowy przyjaznych relacji polsko-białoruskich.

– wskazał Łatuszka.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat