Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wenezuelski sąd godzi się ze sprawą Maduro? Nakazał przejęcie władzy tymczasowej

Delcy Rodriguez - wiceprezydent Wenezueli - została przez wenezuelski Sąd Najwyższy wyznaczona do przejęcie władzy tymczasowej w kraju. Komentatorzy wskazują, że jej wczorajsze wystąpienie było "skierowane do wewnątrz", a tak naprawdę Rodriguez i kierownictwo reżimu Maduro prowadzi rozmowy z USA.

Izba Konstytucyjna Sądu orzekła, że „Rodriguez przejmuje i wykonuje, jako strona odpowiedzialna, wszystkie obowiązki, odpowiedzialność i uprawnienia właściwe urzędowi prezydenta Boliwariańskiej Republiki Wenezueli, w celu zagwarantowania ciągłości administracyjnej i kompleksowej obrony narodu”.

Sędziowie nie orzekli jeszcze o trwałej nieobecności Maduro, co spowodowałoby przedterminowe wybory w ciągu 30 dni.

W co gra Rodriguez?

Rodriguez w wyemitowanym wczoraj w państwowej telewizji wystąpieniu zażądała uwolnienia Nicolasa Maduro i jego małżonki i podkreśliła, że Maduro "jest jedynym prezydentem Wenezueli". Wezwała do spokoju w kraju i jedności narodowej.

"NYP" twierdzi, że Rodriguez próbuje uspokoić sytuację wewnętrzną, "zostawiając sobie otwartą drogę do współpracy z administracją Trumpa".

- Mamy tu rząd, który ma jasny ogląd sytuacji, i powtarzam, jesteśmy gotowi na pełne szacunku relacje. To jedyne, co zaakceptujemy - mówiła Rodriguez, którą cytuje "New York Post".

Wcześniej Donald Trump przekonywał, że Delcy Rodriguez zgodziła się na współpracę z Amerykanami. Powtórzył to następnie w wywiadzie dla "NYP".

Trump wskazał, że dopóki Rodriguez "będzie robić to, co chcemy", wojska amerykańskie nie pojawią się w Wenezueli.

- Jesteśmy przygotowani. Mamy drugą falę, która będzie znacznie silniejsza niż pierwsza - wskazał prezydent USA. 

Zapewnił, że amerykańska administracja rozmawiała wielokrotnie z Rodriguez i "ona to rozumie".

"Retoryka do wewnątrz"

Wenezuelsko-amerykański dziennikarz Francisco Poleo, we wpisie w serwisie X zauważa, że Delcy Rodriguez i osoby związane z kierownictwem reżimu Maduro prowadzą negocjacje z USA.

"To efekt wniosku, do której doszedł Waszyngton. USA nie wierzą, że Maria Corina Machado i opozycja mają operacyjną zdolność do przejęcia władzy w Wenezueli, ponieważ nie kontrolują w sposób istotny armii. Jeśli by tak było, władza zmieniłaby się natychmiast po wyborach prezydenckich w 2024 r. Tak się nie stało"

- zauważył Poleo.

Dodał, że administracja USA była przez długi czas w kontakcie z Machado i jej ludźmi, pytając o konkretny plan na przejęcie władzy w praktyce. Nie doczekano się jednak jednoznacznych odpowiedzi. "Opozycja przestała być postrzegana jako realny mechanizm przejściowy" - ocenił dziennikarz.

"Plan, który obecnie jest na stole, zakłada, że Delcy Rodriguez ustabilizuje kraj przy wsparciu USA, a następnie ogłosi wybory powszechne. Nie jest to postrzegane jako wsparcie dla reżimu, ale jako strategia przekazania władzy. Waszyngton mówi o jednym: to nie jest partnerstwo równych stron. USA kierują procesem. (...) Delcy jest instrumentem, a nie środkiem ciężkości"

- zaznaczył Francisco Poleo.

Powołał się na urzędników amerykańskich, którzy oceniają, że agresywna retoryka Rodriguez "jest skierowana do wewnątrz".

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane