Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »
Z OSTATNIEJ CHWILI
Rozpoczął się mecz otwarcia piłkarskich mistrzostw Europy pomiędzy Niemcami a Szkocją • • •

Przemoc we Francji wylała się na cały kraj. Przestępcy czują się bezkarni - mówi ekspert

W tym tygodniu w reprezentacyjnej dzielnicy Chartrons Bordeaux doszło do brutalnego ataku na babcię i wnuczkę w wykonaniu znanego policji Brahima B. - W ostatnich latach we Francji kradzieże, włamania oraz pobicia, a także gwałty, stały się normą. Nie ma już bezpiecznych miejsc we Francji. Przestępstwa wynikają z tego, że przestępcy czują się bezkarni – mówi francuski komentator portalu Niezalezna.pl Zbigniew Stefanik .

Brutalny atak na babcię i wnuczkę w Bordeaux
twitter\zrzut ekranu

Przestępczość we Francji od wielu już lat zaczyna dotyczyć coraz większych grup ludzi. Wcześniej była na peryferiach, teraz dotyczy całej Francji. 

W tym miesiącu 31-letni Syryjczyk przy użyciu noża ranił kilka osób, w tym czwórkę małych dzieci (od 22 miesięcy do trzech lat) znajdujące się na placu zabaw.  Do tego zdarzenia doszło w miejscowości Annecy w południowo-wschodniej Francji. Syryjczykowi kilka dni przed tym atakiem odmówiono prawa do azylu we Francji. 

- Na ulicy czuć ten narastający poziom agresji. Państwo francuskie nie ma na to rozwiązania systemowego. Po tragedii, w której giną ludzie, rozpoczyna się debata, przyjeżdża minister i obiecuje działania. Chwilę później sprawa znika z agendy  

– mówi ekspert ds. Francji.

Jak zauważa Zbigniew Stefanik, we Francji drastycznie spada zaufanie do instytucji państwowych, co powoduje, że ludzie coraz częściej wymierzają sprawiedliwość na własną rękę. Ekspert ds. Francji zwraca uwagę również na rosnący problem ze zorganizowaną i brutalną przestępczością, podobnie jak to ma miejsce w USA. 

Dwa lata temu doszło do starć pomiędzy Czeczenami a Marokańczykami w Dijon. Policja została de facto wyproszona, aby nie przeszkadzała w rozwiązaniu sporu. 

Jak zauważa Stefanik, we Francji nikt nie ściga złodziei, a przestępcy czują się bezkarni. 

- Jeżeli ktoś ukradnie panu samochód albo obrobi mieszkanie, idzie pan na policję po to, aby złożyć papiery do ubezpieczyciela. Policja przyjmuje postawę urzędniczą. Wypełnia kwity niezbędne do ubezpieczyciela. Takie działanie stało się normą we Francji

– kończy Stefanik.

 

 



Źródło: niezależna.pl

 

#Francja #Bordeaux #przestępczość #Emmanuel Macron #bezpieczeństwo #napaść

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Paweł Kryszczak
Wczytuję ocenę...
Wideo